od jakiegoś czasu zastanawiam się nad złożeniem wniosku do sądu o podwyższenie alimentów na starszą córkę , od dnia rozwodu , jakoś sobie radzę i nigdy nie składałam takiego wniosku . zawsze gdy zwracałam się z prośba do jej ojca o dołożenie do czegoś nigdy nie było problemu.ma zasądzone 300 zł i tyle wpływa na konto , a pieniądze dodatkowe dostaje raz na pół roku w kopercie( wyrównanie od 500 zł ) . on od kilku lat pracuje za granicą tam mieszka i żyje ze swoją wieloletnią kochanką ( przyczyna rozwodu ) .ostatnio próbowałam rozmawiać jak zwykle z nim na temat podwyżki alimentów ale usłyszałam ( że nie ma , i żebym się cieszyła że dostaje pieniądze większe niż ma zasądzone bo na tym się może skończyć , mogę sobie iść do samego PANA BOGA i tak nic nie dostane bo on w Polsce jest bezdomny , bezrobotny i nic na siebie nie ma , jeszcze żeby się nie okazało że z tych 300 coś urwie ) . nad mienie iż córka jest pod stałą opieką poradni alergologicznej i okulistycznej ( ma wadę wzroku pogłębiającą się, co 6 miesięcy wymaga zmiany szkieł ) . ja na obecną chwilę nie pracuję i nie jestem zarejestrowana w UP - ubezpieczenie mam od męża z pracy . nie wiem co z tym zrobić , jakie mam szanse jak się do tego zabrać .