• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Amniopunkcja robić czy nie?

Dziękuje za wasze słowa, staram się nie załamywać tylko myśleć pozytywnie, ale zawsze ten strach z tylu głowy mam…
Czasami myśle, że mam wielkiego pecha w życiu i wielkie kłody rzucane pod nogi…
O dziecko staraliśmy się 3 lata… po drodze wodniak jajowodu i dwie laparoskopię, obniżone parametry nasienia, po drodze tez immunolog żeby sprawdzić czy tam nie ma problemu, bo lekarze nie wierzyli ze nie udaje się naturalnie… a teraz jeszcze to…
Miałam konsultacje wczoraj z profesor od genetyki, pytała się czy brałam progesteron, zasugerowała ze beta może być tez fałszywie podwyższona przez to…
Ci brałaś ? Bo ja duphaston i tez beta wysoka :/
 
reklama
ciężko jest doradzić w tym temacie. Ja póki co mam umówiona wizytę do genetyka i pewnie jak tylko skończę 15 tydzień zrobię amniopunkcję.. od kilku dni zastanawiam się czy w ogóle robić jakiekolwiek badania. Wiem, że bezwzględu na wszystko urodzę dziecko. Mam tez znajomą, której tez wyszły wysokie ryzyka i ostatecznie nie zdecydowała się na jakiekolwiek dalsze badania (wiedziała, że urodzi czy będzie zdrowe czy chore). Ja jednak wychodzę z założenia, że wole wiedzieć wcześniej, żeby przygotować się psychicznie i rzeczowo..
Nie każdy robi aminopunkcje tylko dlatego żeby przerwać ciąże.
Ja właśnie uważam, że kobieta powinna zrobić bez wzgeldu na swoją decyzje o donoszeniu ciazy. Raz, ze można się przygotować psychicznie, można dowiedzieć się sporo na temat opieki nad osoba chorą. Można dzięki tej wiedzy unikająć depresji, szoku poporodowego i dać dzięki temu więcej miłości i opieki swojemu maluszkowi :)
 
Prawidłowe USG jest świetną wiadomością. Jeśli masz możliwość finansową - koniecznie zdecyduję się na mikromacierze. Pamiętaj, że to tylko statystyka, a nie diagnoza. Jedna na 87 kobiet w Twojej sytuacji urodzi chore dziecko. Bardzo wierzę, że nie będziesz to Ty. U mnie ryzyko 1:17, u przyjaciółki 1:4. Mamy zdrowe dzieci właśni z takich fatalnych biochemii, których nikt nie potrafi wyjaśnić. Ściskam, trzymaj się dzielnie. Przykro mi, że Ty też musi przechodzić przez ten stres.
A czy mikromacierze nie są refundowane przy wysokim ryzyku? Ja miałam wykonywane nieodpłatnie w ramach NFZ
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry