Ufff!!! Byłam dziś u patologa ciąży i jest kość nosowa. Piękna, cała i bez skazy ;-)
Dostałam skierowanie na aminopunkcje, ale to ze względu na te PAPPA, które mam fatalne. Lekarz mnie poinformował, że mam nie robic NIFTY, gdyż w moim przypadku mogą wyjść przeklamane, bo mam problemy z hormonami przez krwiaka i karmienie piersią i jeszcze inne czynniki. Amino zrobię, ale tylko dlatego, że mam już dosyć niespodzianek i chcę wiedzieć na czym stoję, jeśli mam taką możliwość. Tylko obawiam się o dziecko i boję się, że narażę je na niebezpieczeństwo, ale ja już nerwowo nie daję rady. Dziś od rana plamię przez te nerwy.