Witam, moje ryzyko ze względu na wiek - 40 lat jest wysokie.
Ryzyko podstawowe:
Trisomia 21 ryzyko 1:107
Trisomia 18 ryzyko 1:18
Trisomia 13 ryzyko 1:2968
Po USG w 13 tygodniu ryzyko zmniejszyło:
Trisomia 21 ryzyko 1:381
Trisomia 18 ryzyko 1:3821
Trisomia 13 ryzyko 1:12656
Wraz z tym USG miałam robiony test PAPPA, wyniki były po tygodniu\i były przerażąjące! Po uwzględnieniu USG i testu PAPPA nowe ryzyko wzrosło:
Trisomia 21 ryzyko 1:39
Trisomia 18 ryzyko 1:419
Trisomia 13 ryzyko 1:243
Trudno opisać to co czuliśmy z mężem, jak dostaliśmy do ręki te wyniki. Zarezerwowałam sobie termin amniopunkcji, a potem było kilka koszmarnych dni, gdzie nie mogłam spać i myśleć o czymś pozytywnym. Chodziłam jak nieprzytomna, nie tylko ja, mój mąż też.
Dużo myślałam nad tym co dalej, co zrobię z tym wynikiem amniopunkcji.
Wiedziałam, że nie zgodzę się na aborcję, więc gdy trochę ochłonęłam podjęłam decyzję, że nie będę robić badań inwazyjnych. Choć ryzyko poronienia jest małe to myśl o tym, że mogę poronić a po kilku tygodniach otrzymać odpowiedź: prawidłowy kariotyp żeński lub męski była dla mnie przerażająca.
Obecnie czekam do piątku na USG połówkowe, mam nadzieję, że będzie dobrze.
Ponad 3 lata temu przechodziłam prawie to samo, choć wtedy ryzyko nie było aż tak wysokie. Potem na USG usłyszałam, że prawdopodobnie podjęłam właściwą dezyzję, za kilka miesięcy urodziłam zdrową, śliczną córeczkę.
Na podsumowanie powiem, że decyzja o amniopunkcji jest bardzo trudna i trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie co zrobimy z wynikiem jeśli okaże się on negatywny.