Witam, ja już po amnio! Nie było źle, generalnie prawie nic nie bolało, lekkie ukłucie i po strachu! Zdziwiło mnie tylko to, że spędziliśmy w szpitalu pół dnia! Jak przyjechaliśmy, umieścili nas w pokoju dziennym, czekaliśmy ok. godziny na wstępne badanie USG, które trwało bardzo długo, później wywiad rodzinny i milion pytań. Przyjechaliśmy tam po godz. 7:00, a amniopunkcję miałam o 13:00. Do domu wyszliśmy przed 15:00. Pomimo wszystko, atmosfera bardzo fajna, miło spotkać ludzi z podobnymi problemami, zyskać wsparcie i porozmawiać z kimś kto jest w temacie

Generalnie troszkę się uspokoiłam, bo po USG lekarz pow.że wydaje się, że wszystko będzie ok i żeby spokojnie czekać na wynik! Modlę się żeby wszytko było w porządku!!!!!!