Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Ja miałam 1:227 i amnio wykluczyła trisomię. Głowa do góry, to naprawdę nie jest duże ryzyko. Z resztą na pewno czytałyście ten wątek, tutaj jest cała masa pozytywnych historii.Szaleństwo! Mega się boje co będzie. Ja mam większe prawdopodobieństwo niż ty. Bo 1:196. Nawet nie wiem co myśleć. Już cały dom wysprzatalam. Już nie mam co sprzątać. Jutro chyba będę myć okna. Prasować. Byle gdzies indziej ulokować myśli
Właśnie wiem. Czytałam Twoja historie. Ja boje się tego najbardziej. Ze odbiorę wynik i może nie będzie tam ZD co np jakąś dziwna aberracja. I zanim się dowiem co to jest umrę na zawal...Ja miałam 1:227 i amnio wykluczyła trisomię. Głowa do góry, to naprawdę nie jest duże ryzyko. Z resztą na pewno czytałyście ten wątek, tutaj jest cała masa pozytywnych historii.
Co do wyniku, cóż, oczekiwanie może się przedłużyć, bo badanie polega na hodowli komórek. Ja miałam mieć wynik po trzech tygodniach, ale po równo dwóch dostałam telefon z instytutu, że mam przyjechać. Przez telefon ani słowa, genetyk rozmawiał ze mną tonem urzędniczym i to było straszne. Byłam pewna, że nie wyhodowali prawidłowego kariotypu i nie myliłam się, na szczęście nasza aberracja nie ma żadnego wpływu na życie (poza planowaniem potomstwa przez nasze dziecko).
Właśnie cały problem polega na tym, żeby lekarz potrafił wyjaśnić temat, a nie sucho oznajmić wynik. Mi na przykład powiedział „ no wynik mamy taki, że jest kariotyp nieprawidłowy ale prawidłowy”. Ja w ryk. Co prawda wytłumaczył mi czym jest translokacja, ale słowem nie wspomniał że wyszła zrównoważona. Ja wiem jedno. Nie martw się już. To geny, sprawa jest już przesądzona i co ma być to będzie. Wiem, jak to brzmi i wiem, że to trudne, ale zobacz. Twój stres nic nie zmieni w kwestii kariotypu, a dla dzidziola dużo lepiej, jeśli będziesz spokojna i racjonalnie myśląca. Cyc do przodu, trzymam kciuki.Właśnie wiem. Czytałam Twoja historie. Ja boje się tego najbardziej. Ze odbiorę wynik i może nie będzie tam ZD co np jakąś dziwna aberracja. I zanim się dowiem co to jest umrę na zawal...
Przeciezb1:232 to nie jest bardzo mało. Dla mnie to pappa to jest jakiś dramat. Wywołuje tylko niepotrzebny stres u rodziców.
Wlasnie przeczytalam na wypisie z USG jednym i drugim bo mialam dwa ze ryzyko trisomii21:wynosi 1:900 tylko po papaa mi wyszlo tak nisko ;( Dziekuje naprawde takie cieple slowa dodaja mi otuchy i bardzo ich potzrebuje. USG nie nie dalo zadnych wskazan do pappa i gdybym ich nie zrobila to ryzyko byloby bradzo niskie ale jednak wyszlo ;( JAk myslicie co jest teraz wazniejsze to pappa czy USG?
U mnie 0,5% że będzie coś nie tak. Niby mało. Ale dla mnie o 0,5% za dużo. Jestem przerażona. Zdaje sobie sprawę że to badanie jest konieczne i szybko wychwytuje gdy coś może być nie tak jak powinno. Bo gdyby czekać do połówkowych USG to mogłaby być już musztarda po obiedzie... Ale dopiero teraz wiem jak bardzo jestem już zmęczona. Bardzo bardzo.