z tego co pamietam to my kapalismy mała 'na sucho' tzn kladlismy ja na reczniku i myslismy gabką. Raz owineliśmy gipsy folia i wsadzilismy Mala do wanienki z woda ale to nie był dobry pomysł. Z noszeniem też nie bylo problemów, moze na poczatku będzie troche dziwnie ale potem sie juz sie przyzwyczaisz. Co do ciuszkow ta ja zakladam troche wieksze pólspichy lub spiochy i body. My zakladalismy gipsy zima. Miejmy nadzieje, ze lato nie bedzie juz tak gorace, wiec moze poprostu zakladaj małej tylko body ewentualnie skarpetki (paluszki sa gołe)
Pamietam, ze mi Malej było najbardziej szkoda przy spaniu, bo wydawało mi sie, ze z gipsami to tylko na pleckach może spac. Ale z czasem zaczelismy ukladac ja na boczkach i tez nie było problemow ze spaniem. te gipsy sa chyba wiekszym koszmarem dla rodziców niz dla dziecka