reklama

Baby blues / depresja

My zamykamy drzwi przez pierwszy tydzien, wylaczamy dzwonek i nie chcemy nikogo widziec - juz wszystkich poinformowalismy. A potem moga przyjezdzac, ale bez rad. Tylko, ze ja mam latwiej, bo to nie moje pierwsze dziecko i moze nie beda mieli odwagi prawic mi moralow.
u nas tak samo. Wszystkim powiedzielismy, że przez pierwsze 2 tygodnie nikogo nie chcemy widzieć, a znajomi mogą dopiero przyjść miesiąc po urodzeniu. Mama wie, że nie chcę niczyich rad - zna mnie. Ale teściowa może mi głowę suszyć. Ale ją uciszę szybciej niż jej się wydaje.
 
reklama
u nas tak samo. Wszystkim powiedzielismy, że przez pierwsze 2 tygodnie nikogo nie chcemy widzieć, a znajomi mogą dopiero przyjść miesiąc po urodzeniu. Mama wie, że nie chcę niczyich rad - zna mnie. Ale teściowa może mi głowę suszyć. Ale ją uciszę szybciej niż jej się wydaje.

Ja chyba bede miala tesciowa z glowy, bo jej korona by z glowy spadla jakby miala do mnie przyjechac. Troche wspolczuje A, bo to w koncu jego mama...
 
u mnie mama przyjeżdża 1 grudnia na tydzień, nie ma więcej wolnego a teściowa.. hmmm prawdopodobnie na święta albo dopiero w styczniu (z mężęm i córką) na miesiąc:sorry:
no a co do znajomych...
że rodzę po sezonie to mało ich tu będzie... więc się nie martwię.. hehe
prawie wszyscy na zimę w pl :-p
 
u mnie mama przyjeżdża 1 grudnia na tydzień, nie ma więcej wolnego a teściowa.. hmmm prawdopodobnie na święta albo dopiero w styczniu (z mężęm i córką) na miesiąc:sorry:
no a co do znajomych...
że rodzę po sezonie to mało ich tu będzie... więc się nie martwię.. hehe
prawie wszyscy na zimę w pl :-p

U mnie po miesiacu z tesciowa to bym chyba siwa byla :eek:
 
u nas ze starszą córką już duzo lepiej :-)widicznie tak jak przypuszczalam bardziej niz o zazdrosc chodzilo o brak mamy i to ze tydzien byla u dziadkow ...
ale strasznie musze uwazac zeby Zuzka nic nie zrobila Helence z nadmiaru czulosci;-)
ja bardzo lubie odwiedziny jednak staram sie je ograniczac ze wzgledu na sezon grypowy
 
u nas ze starszą córką już duzo lepiej :-)widicznie tak jak przypuszczalam bardziej niz o zazdrosc chodzilo o brak mamy i to ze tydzien byla u dziadkow ...
ale strasznie musze uwazac zeby Zuzka nic nie zrobila Helence z nadmiaru czulosci;-)
ja bardzo lubie odwiedziny jednak staram sie je ograniczac ze wzgledu na sezon grypowy

Z tym nadmiarem czulosci, to moja Lula juz ma dziwne pomysly :szok:
Najpierw powiedziala, ze jak do nas bedzie ktos przychodzil to dzidzie mocno przykryjemy cala koldra, bo ona jest nasza i nie bedziemy nikomu jej pokazywac (wlasnie sie skumalam, ze jej chodzi pewnie o to, zeby nia sie interesowali a nie dzidzia :szok:). Pozniej, ze jak dzidzia bedzie mocno plakac to przykleimy jej tasme na usta lub plaster :szok: i bedzie cisza :szok: Jak jej sie zapytalam skad taki pomysl to odparla, ze pani w przedszkolu powiedziala ze jak ktos bedzie glosno to przyklei im tasmy na ustach :no: No i czeka mnie pogadanka z pania :cool: Mojej kuzynki syn z kolei mowil ze podlozy granat Erwinkowi pod lozeczko i bedzie spokoj :szok: takze dzieci maja pomysly niesamowite :tak:
 
Z tym nadmiarem czulosci, to moja Lula juz ma dziwne pomysly :szok:
Najpierw powiedziala, ze jak do nas bedzie ktos przychodzil to dzidzie mocno przykryjemy cala koldra, bo ona jest nasza i nie bedziemy nikomu jej pokazywac (wlasnie sie skumalam, ze jej chodzi pewnie o to, zeby nia sie interesowali a nie dzidzia :szok:). Pozniej, ze jak dzidzia bedzie mocno plakac to przykleimy jej tasme na usta lub plaster :szok: i bedzie cisza :szok: Jak jej sie zapytalam skad taki pomysl to odparla, ze pani w przedszkolu powiedziala ze jak ktos bedzie glosno to przyklei im tasmy na ustach :no: No i czeka mnie pogadanka z pania :cool: Mojej kuzynki syn z kolei mowil ze podlozy granat Erwinkowi pod lozeczko i bedzie spokoj :szok: takze dzieci maja pomysly niesamowite :tak:

mnie chodzilo raczej o przytulanie glaskanie itd Zuzia jeszcze nie do konca rozumie co to znaczy delikatnie ;-)
raz tylko zapytala czy Helenka wroci do brzuszka :cool2:ale to tez raczej dlatego ze nie bardzo rozumie jak to sie stalo ze Helenka byla w brzuszku a teraz juz nie jest;-)
 
Z tym nadmiarem czulosci, to moja Lula juz ma dziwne pomysly :szok:
Najpierw powiedziala, ze jak do nas bedzie ktos przychodzil to dzidzie mocno przykryjemy cala koldra, bo ona jest nasza i nie bedziemy nikomu jej pokazywac (wlasnie sie skumalam, ze jej chodzi pewnie o to, zeby nia sie interesowali a nie dzidzia :szok:). Pozniej, ze jak dzidzia bedzie mocno plakac to przykleimy jej tasme na usta lub plaster :szok: i bedzie cisza :szok: Jak jej sie zapytalam skad taki pomysl to odparla, ze pani w przedszkolu powiedziala ze jak ktos bedzie glosno to przyklei im tasmy na ustach :no: No i czeka mnie pogadanka z pania :cool: Mojej kuzynki syn z kolei mowil ze podlozy granat Erwinkowi pod lozeczko i bedzie spokoj :szok: takze dzieci maja pomysly niesamowite :tak:
fakt pomysły niesamoiwite.....:szok::szok::-D

pamiętam jak moja bratowa urodziła 2 dziecko i bała się o ciemiączko (na główce)
i powiedziała synkowi żeby uważał na główkę małej bo jak się jej tu wciśnie to zaśnie...
to jak mała zaczęła płakac powiedział "mamo to ja mam pomysł wciśnij jej tutaj i przstanie już wrzeszczeć' no i msiała mu jezcze tłumaczyć że jak co to dzizia po tym zaśnięciu już się nie obudzi i musiała pilnować z większą uwagą:sorry:
 
reklama
mnie chodzilo raczej o przytulanie glaskanie itd Zuzia jeszcze nie do konca rozumie co to znaczy delikatnie ;-)
raz tylko zapytala czy Helenka wroci do brzuszka :cool2:ale to tez raczej dlatego ze nie bardzo rozumie jak to sie stalo ze Helenka byla w brzuszku a teraz juz nie jest;-)

No tak, Zuzia jeszcze sama malutka i takie straszne pomysly raczej jej nie przyjda do glowki. A moja Julia to juz niestety jest baaardzo przebiegla :-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry