reklama

Bawimy mama, bawimy...

Szmaty na głowie u nas też robią furorę :). A dokładniej turban z ręcznika na moich świeżo umytych włosach :)
tak tak, turban na glowie mamy nalezy NATYCHMIAST zdjac:szok::-p

taaa a mój nie reaguje na żadne zakazy, zawsze dopadnie jakoś szafki czy półki i grzebie. Odstawianie go na bok kończy się rykiem po czym znowu dąży w danym kierunku... nie mam siły na niego...
skad ja to znam...

a pochwale sie Wam nowymi umiejetnosciami dziecia mego:
po 1. umie wyjmowac szczebelki z lozeczka:szok: wiec sam decyduje kiedy do niego wejdzie/wyjdzie;
po 2. nauczyl sie szuflady otwierac. do tej pory nie mial sily, bo mamy takie z dociagiem wiec ciezej sie otwieraja niz takie zwykle, ale teraz to juz zade problem dla S. musze zabezpieczenia pozakladac:tak:;
po3. umie robic "nie", znaczy krecic glowka. jak tylko slyszy nie, to kreci labkiem jak nakrecony i sie cieszy. albo jak np pytam go czy chce cos tam, to tez jest "nie". kochany moj:-)
 
reklama
Trafilam wczoraj na promocje kockow drewnianych. Of kors kupilam, i to byl strzal w dziesiatke.
Bo:
po pierwsze -mozna wyciagac i wkladac, wyciagac i wkladac do fajnego okraglego pudeleczka
po drugie-mozna podrzucac
po trzecie-mozna uderzac jednym o drugi
po czwarte-mozna obgryzac
po piate, i najfajniejsze- mozna burzyc jak tylko mama probuje cos ulozyc!


Pozatym- Pola rozkminila jak podnosi sie deske sedesowa... i jaka frajda jest chlapac ta niebieska woda z muszli :ninja2::ninja2::ninja2::ninja2:
 
Trafilam wczoraj na promocje kockow drewnianych. Of kors kupilam, i to byl strzal w dziesiatke.
Bo:
po pierwsze -mozna wyciagac i wkladac, wyciagac i wkladac do fajnego okraglego pudeleczka
po drugie-mozna podrzucac
po trzecie-mozna uderzac jednym o drugi
po czwarte-mozna obgryzac
po piate, i najfajniejsze- mozna burzyc jak tylko mama probuje cos ulozyc!


Pozatym- Pola rozkminila jak podnosi sie deske sedesowa... i jaka frajda jest chlapac ta niebieska woda z muszli :ninja2::ninja2::ninja2::ninja2:

No mówiłam, że klocki drewniane to jest to :-) a burzenie jest suuupeeer! Ja mam Kubę od budowli, Ty musisz męża zagonić do roboty :-P
Do klopa nie dopuszczam, bo tam stoi atrakcja w postaci kociej kuwety, nawet mi się nie chce myśleć, co będzie, jak ją dopadnie :-D

Aga- zdolniacha z tymi szczebelkami, ja tego Kubie nie pokazałm, on nigdy sam na to nie wpadł i był spokój przez 2 lata i 4 miesiące, potem przenieśliśmy go do normalnego łóżeczka :-D

Najnowsza zabawa- podaj kółeczko- turla się mu kółko od autka (mamy takie odczepiane, ale może być piłka) i mówi 'Bartś podaj mamie ziiiiii' i młody dyga na czworaka a jaką ma przy tym radochę! Najlepsze jest to, że podaje :-D
 
Aniez ze szczebelkami u nas to samo, Oli nigdy tej sztuczki nie pokazaliśmy bo i po co ma mi z łóżka zwiewać.

U nas też najlepsza zabawa w zakładanie i ściąganie czegoś z głowy, od wczoraj uwielbia mnie czesać (co mi się przy tym oberwie to moje:-D).
Szuflady w kuchni też na topie, parę razy przycięła paluchy i teraz już pięknie zamyka bez przycinania.
Najlepsza zabawa jest z siostrą w zapasy, turlają się jak wściekłe po dywanie, ściskają, siłują.
Druga miłośniczka książek mi rośnie, 15 razy dziennie wszystkie książki z dolnej półki rozwalone na podłodze. Ola robiła to samo, a najlepszą zabawę miała jak nauczyła się chodzić - brała po jednej sztuce i wynosiła do drugiego pokoju, potem z powrotem na półkę
 
No mówiłam, że klocki drewniane to jest to :-) a burzenie jest suuupeeer! Ja mam Kubę od budowli, Ty musisz męża zagonić do roboty :-P
Do klopa nie dopuszczam, bo tam stoi atrakcja w postaci kociej kuwety, nawet mi się nie chce myśleć, co będzie, jak ją dopadnie :-D

Aga- zdolniacha z tymi szczebelkami, ja tego Kubie nie pokazałm, on nigdy sam na to nie wpadł i był spokój przez 2 lata i 4 miesiące, potem przenieśliśmy go do normalnego łóżeczka :-D

Najnowsza zabawa- podaj kółeczko- turla się mu kółko od autka (mamy takie odczepiane, ale może być piłka) i mówi 'Bartś podaj mamie ziiiiii' i młody dyga na czworaka a jaką ma przy tym radochę! Najlepsze jest to, że podaje :-D

nasze dziecko znalazło obie kuwety w łazience... teraz musimy zamykać drzwi albo pod kontrolą chodzić bo się nauczył grzebać w żwirku :eek: no masakra...!! niechce nawet myśleć o tym co tam może znaleźć i zjeść :no::baffled::angry:
 
hihi czuje ze tez musze cymbalki kupic, skoro u was robia furrore.. i u nas wygrywa dwor, obojetnie czy w ogrodku czy po sklepach, czy kolo piaskownicy, czy w wozku...- najwazniejsze ze na dworze jestesmy, alijka uwielbia byc na dworze
 
reklama
M. odkrył że może zgrzytać zębami :wściekła/y::wściekła/y::no::no::wściekła/y::wściekła/y::crazy: czym doprowadza mnie do szewskiej pasji!!!!
poza tym opanował podawanie rączki na dzień dobry, pokazuje nos i oko, robi papa (w końcu!!!), robi tak tak i nie nie kręcąc głową...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry