reklama

Bawimy mama, bawimy...

mamusia - ależ masz zdolną córcię!! A na ten nocniczek to ją regularnie sadzałaś, że załapała?? Ja z regularnością mam problem:zawstydzona/y:



Zapomniałam się pochwalić, że Lenka nauczyła się wreszcie mówić MAMA. Jej, jak to pięknie brzmi!:happy:
 
reklama
u nas z nocniczkiem to było tak że po antybiotuku strasznie odparzyła jej się pupcia więc postanowiłam że zdejmę jej pampersa i posadzę na nocnik co będzie to będzie ale przynajmniej pupka nie będzie się kisić w pieluszce no i traf chciał że po paru minutach zrobiła siusiu i od tego się zaczeło poprostu sadzam ją na nocnik o mniej więcej tych samych porach i przeważnie trafiam a rano po przebudzeniu i wieczorem przed kąpaniem jak widzi nocnik to już sama mówi siii
a z tym chodzeniem to jest jakaś masakra wczoraj nabiła sobie guza rodziawa moja kochana
jak widzi pieska robi "au au" a jak zobaczy gołębia czy inne ptactwo to "kja kja", ma kotka robi "ci ci ci" . Książeczkę ze zwierzątkami sama już czyta hehe :-D:-D
Moja babcia z nią siedzi i w kółko rozmawiają gadają jak nakręcone dziadek się śmieje że obydwie są na tym samym poziomie

elvie super uczucie usłyszeć pierwsze mama gratuluję !

maonka 10km za Białymstokiem jest zakład mięsny który nazywa się KABO może Ali o mięso chodzi a ty nie kumasz buhahahah
 
Gratuluje Nowych umiejętnosci bąbelkom:-)

Borys od jakiegos miesiaca sam robił kilka kroczków o czym juz kiedys Wam pisałam. Jednak dwa dni po roczku zacząl już pokonywac wieksze odległości, tak nagle i ku Naszemu zdumieniu juz teraz codziennie chodzi sobie z kuchni do pokoju, z pokoju do kuchni itd, a jak sie zmęczy to buch na kolanka i raczkuje, za chwile znowu wstaje i idzie i ma przy tym taaaaaką usmiechniętą buźkę;-)
 
Wczoraj moj cudowny rozrabiaka na chwile spuszczony z oczu, rozsypal cukier puder. I lałam ze śmiechu, bo nie dosc, ze caly w cukrze to oblizal rączki, zalapal, ze slodkie i buch twarza w podłogę hehehhe.
 
Konstancja zaczela puszczac oczka. Tak fajnie mruzy oba, a od czasu do czasu jedno sie uda. Poza tym gra paluszkiem na ustach - wiecie taki blym czy byrr robi :tak: i zaczela mowic tit kiedy naciska nosek i mowi tez bach jak cos upadnie.
 
Zielona - mojej ciągle coś "przypadkowo" upada i ciągle słyszę bach, szczególnie w aucie:-D Siedzi jak królowa w foteliku i czym bym jej nie chciała zająć to ona to zrzuca i mówi BACH. Z łóżeczka rano tez poduszkę wyrzuca i miśki i smoczek i tylko słyszę bach i bach:-D
 
M. powoli zaczyna się "przepraszać" z chodzeniem... a wszystko dzięki temu że założyłam mu sandałki :eek: (bo same skarpety zdejmował zanim mu drugą założyłam ;-)) wczoraj nawet na spacerzew szedł, kucnął i wstał - no to po mnie bo jak już to zrobił to teraz chodzenie to już pestka.
Pozatym uwielbia robić czary mary hokus pokus abrakadabra. Wygląda to tak że ja mówie a on kreci rączką z wyciągniętym palcem wskazującym :-D komediant!
 
Lenka nauczyła się dzisiaj włazić na sofę!!
Ja tu sobie gadu-gadu z Dagsilą, a ta wlazła i się uśmiecha:-)
Juz ma 2 sofy opanowane, jeszcze tylko na nasze łóżko wejść nie potrafi, bo za wysokie:-D
 
reklama
Bartek przy pomocy brata poradził sobie i z wysoką sofą :-( brat 'inteligentnie' dosunął mu mega pudło z zabawkami, mały myk na pudło i z pudła to już był pikuś i dzieć na kanapie... ja się zaczynam obawiać, co oni mogą jeszcze razem wymyśleć... starszy poaga młodszemu wejść na auto- jeździk (sam nie umie, bo mu odjeżdża) staje na drugim końcu mieszkania, woła B. i ten mały koczkodan jedzie sam :-)
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry