Ja też byłam w strasznym "dołku", kiedy odstawiałam moją sześciomiesięczną córeczkę od piersi. Niestety ze względu na charakter mojej pracy nie mogłam dalej karmić piersią. A do pracy musiałam wracać jak najszybciej - gdybym poszła na wychowawczy, raczej nie miałabym już dokąd wracać...Smutna, polska rzeczywistość. Strasznie bałam się, ze moja córeczka będzie gorzej się rozwijać i będzie dużo chorować. Ale martwiłam się niepotrzebnie. Wybrałam mleko Nan i uważam, że ma świetny, wręcz idealny skład. Moja córeczka doskonale się rozwija, niektóre umiejętności osiągnęła nawet wcześniej niż rówieśnicy. I wbrew moim obawom nie choruje. W tej chwili ma już prawie piętnaście miesięcy i jeszcze ani razu nie musiałam podawać jej antybiotyku. Jestem pewna, że zawdzięczamy to mleku Nan.