Jak dla mnie to na maxa porazka... Rozumiem, ze niektorym jest ciezko, maja male dochody i w tym wypadku becikowe stanowiloby rzeczywista dorazna pomoc dla tych rodzin. Ale przeciez dla 3/4 spoleczenstwa takie dofinansowanie jest w zupelnosci zbedne i na pewno w zaden sposob nie bedzie sie przyczynialo do polityki prorodzinnej. Juz bym wolala mniejszy podatek na ciuszki, wozki i lozeczka dla dzieci niz takie wyrzucanie pieniedzy w bloto... No, ale w naszym kraju jest pelno dziwnych ustaw...