tynka: no właśnie mi kiedyś taka przemiła pani pielęgniarka powiedziała, żebym po każdym pobraniu chwilę posiedziała i przycisnęła wacik i że wtedy nie bedzie siniaka. I faktycznie się sprawda. No chyba, że właśnie żyła pękła
nessi:TSH masz ok (mówi się, że do starań powinno być ok. 1, ale niektórzy ginekolodzy zostawiają jak jest poniżej 2), składowe też ok, stosunek lh do poziomu fsh wychodzi ok. 1,4 czyli lekko podwyższony, bo mówi się, że powinien oscylować wokół 1 (jedni ginekolodzy zwracają na to uwagę, inni nie, bo nie jest to jakoś mocno zaburzony wynik). Estradiol też ok, jesli to początek cyklu to bardzo ładny. Prolaktynę masz też w normie, mołaby być trochę niższa, ale mieści się w normie, więc jest git. Tak czy inaczej lekarz musi spojrzeć na twoje wyniki, obraz usg, wziąć pod uwagę długość cykli i tak dalej, żeby wyciągnać konstruktywne wnioski. Suche normy nie zawsze dają pełny obraz. Kiedy masz wizytę?
Ależ ten dzień szybko zleciał. Znowu jakieś anomalie pogodowe...wchodzę do sklepu piękne słońce, wychodzę wiatr, czarno i ulewa! Co to ma być? :/
Pranie zrobiłam wczoraj (ręczniki i ścierki), a pranie ubrań mam zaplanowane na jutro