Dziewczyny
ja mam kosmiczną sytuację :/
w 13 dfl (tempka pięknie szybowała w górę) zachciało mi się zrobić test - wyszła blada kreska. Poszłam na badanie krwi - ale okazało się, że w lab zrobili mi GCH a nie beta-HCG (ale zorientowałam się następnego dnia...).
Wynik wyszedł 14 mIU/ml
normy :
dla nieciężarnych <3
4-5 tydzień 1500-23000
i potem wyższe tygodnie
i żadnych norm pomiędzy
a pan dr kazał zrobić BETA-hcg - więc poszłam i po dwóch dniach zrobiłam (wczoraj) BETA-hcg. Dziś odebrałam wyniki (bo w moim lab tego nie robią, tylko wysyłają gdzie indziej i trzeba dzień poczekać) i wynik UJEMNY!!!
czyli <1
a testy z moczu wychodzą pozytywne -
Zobacz załącznik 380608
blade ale pozytywne
i tak wyszły testy 3 różnych firm, o różnych czułościach...
i co ja mam na ten temat sądzić??
dodam, że po tym wyniku HCG = 14 mIU/ml zaczęłam brać luteinę (w labolatorium mi powiedziały, że to ciąża) zanim zauważyłam, że to nie beta HCG! Bo do następnego dnia byłam przekonana, że ti wynik BETY a nie całego HCG - nie zwróciłam uwagi...
Przez HCG i pozytywne testy wzięłam razem 6 tabl. luteiny, która mogła spowodować utrzymywanie się temperatury na wysokim poziomie oraz zahamować @. I teraz kompletnie nie wiem CO SIĘ DZIEJE i co ja mam o tym myśleć... a wizyta u gina dopiero za tydzień w środę...
czemu HCG jest podwyższone mimo ujemnej bety i czemu testy domowe wychodzą pozytywne?