Dziewczyny załamałam się
wczoraj byłam zbadać krew czy jestem w ciąży czy nie (był 13 dfl)
wynik wyszedł 14 mIU/ml - co mnie ucieszyło, bo nieciężarne mają poniżej 3 według norm laboratorium.
W necie też sprawdzałam, że beta od 5 mIU/ml jest pozytyw.
a potem zauważyłam, że mi zbadali
HCG, nie beta-HCG a to są inne normy!
i nie wiem co mam myśleć…
bo w internecie normy dla HCG są takie:
Normy hcg
Ciąża 1.3-2 tydzień mlU/ml 16 – 156 (więc 14 to za mało...)
Ciąża 2-3 tydzień 101 – 4870
Ciąża 3-4 tydzień 1110 – 31500
Ciąża 4-5 tydzień 2560 – 82300
.
.
.
a na kartce z laboratorium mam takie normy:
kobiety nieciężarne <3
a potem dopiero jakieś kosmiczne wielkości
4-5 tydzień 1500-23000
i już nie wiem co mam myśleć…
Ale w laboratorium mi powiedzieli, że negatywna jest mniejsza niż 3, a 14 jest więcej niż 3, zdecydowanie…
Jutro mam powótrzyć, ale siedzę jak na szpilkach, a z moim lekarzem skontaktuję się najwcześniej w środę...
Biorę 2x1 luteinę podjęzykowo (miałam brać jak wydzie pozytyw)
miał ktoś tak, że miał na początku niskie HCG i mu wzrosło?
dodam, że 4 dni temu badaną miałam BETA-HCG i wyszło 0,57 U/l, czyli negatywna.
a teraz HCG 14 mIU/ml
co mam o tym myśleć??
czy oni nie mogliby ujednolicić tych badań na obecność ciąży???????????????
raz sama beta, raz całe HCG, raz takie jednostki raz takie a kobieta się stresuje!!!