reklama

Białystok i okolice

Żużaczku STO LAT DLA WITONIA!!!!!
A co do szkoły to zgadzam się z Kaliną, dowożenie to nienajlepszy pomysł, ale co do podstawówek połączonych z gimnazjum to też mam obiekcje. Sama pracuję w gimnazjum i wiem jakie dzieciaki można spotkać, makabra! No cóż dzięki Bogu są też takie z którymi jest o czym porozmawiać i czymkolwiek zainteresować. Popytam mężusia, on jest z Bielska może czegoś się dowie apropos dobrej podstawówki dla Twego Boguchy. Jak coś będę wiedziała to dam znać.
.png
 
reklama
N o boskie, boskie, cudo!
Czapkuje przed toba!
A moj nie chce lezec na brzuszku....piec minut i koniec lezenia.
Twoj Witon zawsze taki zafrasowany, powazny...wklej jakiegos usmiecha!
 
kalina....taaaaaa... w krynolinie a mąż we fraku. To zdjatko zrobione zaraz po powrocie z masazu. W domu biegam w wyciagniętych bluzeczkavh na guziki, zeby było łatwiej cyce na czas zapodawac ;D i w spodniach które zaczynaja sie pruc na pupie ;D. Bluzeczki maja na prawym ramieniu niespieralne plamy po marchewce z której Witoń jednak postanowił "po czasie" zrezygnowac.
 
reklama
To tak jak ja! Uff, pocieszyłas mnie...a już myslałam, że czegos mi brakuje, jakiegoś, bo ja wiem, wdzięku, uroku osobistego, hm, hm...elegancji?
( A twój mąz ma frak? ) ;D
( No bo wiesz...do tych bokserek frak...mogloby byc interesująco...) ;D ;D ;D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry