Nigdy nie miałam talentu do ręcznych prac....w podstawowce jak nas uczyli haftu i robienia łańcuszków szydelkiem, całą robotę odwalał za mnie brat....Wolę " dziergać" strony
www...ale wasze talenty podziwiam, i twojego ojca, Zużazku...normalnie Wit Stwosz...mnie tez ciągnie do drewna, nawet " wyrzeźbiłam" sobie jedna świnke i jedna dziewczynę z warkoczami ( w cudzysłowiu, bo to razcej zabawa), taka rozrywka, ale to, co robi twój ojciec to Sztuka przez duże S...
Troszeczke padłam na nos po dzisiejszym ciastowym maratonie, więc odpoczywam na wątku. Męża nie ma, do mani pojechał, nikt mi nie zabiera kompa. Ponadrabiam zaległości bo na domowych mamach całe tomy zapisane...
Żuzaczku, widziałam wątek o mamach domowych zalożony przez Asiołka, ale ona nie pisze juz tam.,..czemu ona nie pisze, co? Komputer jej padł? I do nas nie zagląda na Białystok....