reklama

Brązowe plamienia 4 tydzień

Hej, piszę żeby sie jeszcze bardziej uspokoić!
Progesteron mam w super normie. Po sobotnim spacerze, w niedziele miałam mini plamienie, tzn. rankiem plame szaro-brązową, wieczorem jedną MINI kropkę, we wtorek nic, dzisiaj byłam na mini zakupach spożywczych i badaniach no i wróciwszy do domu, zauważyłam śluz brązowawo-żółto-szaro mleczny, od tego czasu, czyli jakiejś 11 rano, nic nie mam na bieliźnie🤷🏻‍♀️ Lekarz orzekł, że to może być od pęknięcia naczynka lub od tego, że 10/11 miałam mieć swoją 2 planową miesiączkę. Jestem traz 6w6d. Serce jest. Nic mnie nie boli, poza biustem😂
Jutro w razie „W” ide do innego lekarza aby spojrzał bo mój obecny stwierdził, że to nie ma sensu skoro w czwartek byłam i było książkowo i progesteron też.
 
reklama
Idę właśnie jutro do lekarza, w tamten poniedziałek dał mi luteine i progesteron, teraz cały czas leżę bo się boję ale to plamienie to takie jest mało co i brazowe gorzej chyba jakby była żywą krew
Przepraszam, że odkopuje stary temat, ale luteina to progesteron więc to co napisałaś to pleonazm.
Nie piszę tego złośliwie, po prostu warto wiedzieć.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry