• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

****************Bydgoszcz ReAkTyWaCjA ***************

  • Starter tematu Starter tematu Melanie
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
witamy:)
a u nas to taka historia , że hej
nie bardzo mam czas teraz opisywac- ale najwazniejsze ze final jest ok

krótko: trafilismy do szpitala dziecięcego w naszej pieknej bydzi gdzie pani z-ca ordynatora laryngologii Włoch Muller - stwierdziala ostre obustronne uszu i umiescila nas na zainfekowanym rotawirusami oddziale pulmonologicznym z dwiema dziewczynkami z zapalniem pluc i wlasnie biegunką - a jak sie na wlasne żądanie wypisalam - oczywiście zostałam wystarszona konsekwencjami , że hej - okazalo sie ze dziecko jest w 100% zdrowe!!
Potwierdzenie mam juz od dwóch lekarzy - z wojskowego i żeby było smieszniej - z dziecięcego - badał ją mikroskopem dr Olijewski
...najważniejsze że dziecko jest zdrowe- ale mówie wam ja tego tak nie zostawie - biedna Viki miała robiona na żywca paracentezę , po której 3 razy mi omdlewała z tego bólu !!!!

czy ktos może też miał jakieś doświadczenia z tym okropnym lekrzem ?
(znaczy z ta włoch-muller...)
 
reklama
mucha - cos w tym jest ...

ja dzisiaj wlazlam na wage 99kg... masakra ... od jutra przechodze na diete. dietetyczka opracowala menu dla mnie, zobaczymy jaki efekt !!

vikigus - az mi ciary przeszly .... nie mialam z babskiem nic wspolnego, ale mam nadzieje ze uda Ci się wyciagnac konsekwencje!!
 
Viki az ciary dostałam..
Ja pierwszy pobyt w dziecięcym wspominam bardzo miło jeśli chodzi o opieke,maął miała zapalenie górnych dróg oddechowych jak miała dwa tygodnie,wylądowalismy na oddziale kardiologicznym bardzo miłe Panie pielegniarki.

Drugie nasze doswiadczenie było juz gorsze.
Było to rok temu w Wigilie,mała dłuzszy czas mi charczała ale jak odkaszlneła było ok,wiadomo Świeta więc dla świetego:-)spokoju pojechalismy do przychodni,gdzie doktor Pawełek(strasznie dziwny typ z niego,Kasiu pewnie znasz??)po błyskawicznym osłuchaniu stwierdził zapalenie oskrzeli baaa nawet już płuc,więc skierowanie do szpitala..Jedziemy do dzieciecego i tam na izbie Pani doktor(młoda,nie pamiętam nazwiska)już po bardzo szczegółowym i długim osłuchaniu stwierdza zapalenie płuc,badała mała dobre 15 min:szok:Kaja jak na złośc nie odkaszlneła i przez to charczała..Możecie sobie wyobrazic moja reakcje jak Pani Doktor kazała nam zostac w szpitalu,pierwsze Świeta Kajusi,tylko ja robię Świeta a w domu nic nie gotowe bo zawsze robie w Wigile a ona na oddziale MASAKRA płakałąm jak nie wiem,tym bardziej ze jej ogólnie nic nie było,ani temp.jadła smiała sie a tu szpital;(
Więc idziemy na ten oddział,po drodze mała odkaszlneła tam bada ja inna Pani Doktor która stwierdziła ze ona nic nie słyszy:szok::szok:
Widziała zapłakana mamę ,smiejące sie dziecko i stwierdziłą ze zrobią małej przeswietlenie płuc da antybiotyk i wysle nas tak jakby na przepustkę,że w razie cos sie bedzie działo mamy przyjechac na oddział.
Najlepsze było to ze na zdjęciu tez nie było żadnych zmian!13 lekarzy 3 opinie
M A S A K R A:wściekła/y:
 
Ostatnia edycja:
Dziewczyny co za przezycia miałyście :szok: z lekarzami to juz tak bywa i najgorsze, że z nimi się raczej nie wygra!

Ja ogólnie nie mam złych wspomnień z tego szpitala i oby tak zostało.
 
No niestety tak to już jest z tymi szpitalami niestety. Czasem to mama albo tata muszą podjąc decyzję o dalszym leczeniu w szpitalu i rozważyć wszystkie za i przeciw. Ja juz trzy razy odmówiłam położenia dzieciaka do szpitala i zawsze na tym dobrze wychodziłam. Raz musieliśmy niestety się położyć ale wtedy to już było zagrożenie uduszenia i wcale nie dyskutowałam z lekarzem. Jak na złość wszystko zawsze się dzieje jak nasz kochany lekarz jest na urlopie i lądujemy w przychodni...My na szczęście należymy do szpitala wojskowego a tam warunki luksusowe, biegunki i rota w izolatkach itp
 
Hej!

Vikiigus :szok:...dobrze ze sie skonczylo ok...dlatego ja nie nawidze szpitala dzieciecego i trzymam sie jak najdalej od niego!!!!

sali,Pawelek,hmm...coz tu komentowac,sama wiesz...nigdy u niego nie bylam i nie bede...mam kolezanki ktore chodza tylko do niego i sobie chwala :baffled:...no coz...jak sie nie ma co sie lubi to sie lubi co sie ma :-D;-)....

Czekam za kasa z pit-u,wsciekla jestem jak cholera,jutro mija 3tydzien i na kocie echhhooo!!!!W zeszlym roku skladalismy pozniej i czekalismy doslownie 12dni...a teraz,wrrrrrrrrr!!!!!!!!!

My jutro z ranka na kontrole jedziemy...znowu sie naczekam i naslucham "mamo dlugo jeszcze,mamo kiedy idziemy,nudzi mi sie" ;-):tak:;-)...
 
Kasiulek dziwi mnie ze został pediatrą ,zero podejścia do dzieci ja to bym sie go bała będąc dzieckiem.Psychol!!:-D
Ja jakoś najbardziej ufam Rakowej chociaz troche z niej panikara ale nie raz to dobrze,lepiej dmuchac na zimne;)
 
Ostatnia edycja:
Vikiigus ale miałaś przeżycia....dobrze, że finał pomyślny.

No ja nie mam doświadczenia ze szpitalami dużego, tfu, tfu, tfu. Teraz bylismy 2 dni w zakaźnym pierwszy raz. Ale nie mogę narzekać. Lekarki a były 3 w międzyczasie, rzeczowe, siostry uczynne, usmiechnięte z cierpliwością anioła do tych dzieci. Jak pytałam o wyniki to mi mówiły, że ok, że doktor widziała i nic nie zaleciła......no i mi dodatkowo kurowały męża :tak:, bo on też nie był do końca wyleczony a ktoś musiał być z F. na oddziale.
A tak apropo biegunek.....u nas na sali wszyscy mieli a rota stwierdzili u jednej dziewczynki, która przywieźli. Od razu wyjechała do sali, gdzie wszyscy mieli rota. A u nas zrobili 30 minutowe wietrzenie, mycie podłóg w pkoju i naświtlali pół godziny taką niebieską lampą.....a maluchy do świtlicy na ten czas. Także nie każda biegunka to od razu rota.....a widać jakie są obwarowania jeśli już stwierdzą zakażenie.

Mucha z wagą racja. Nie ważne ile byle się dobrze czuć. Ja siebie toleruję całkiem nieźle tak do 57-58 kg a mam 170 cm. Powyżej już moje uda spędzją mi sen z powiek :-), bo mam problem ze spodniami. Pas mam szupły i zawsze za duże, bo inaczej w udach nie wchodzę.
A i gdzieś czytałam (znowu :-D ), że kobiety między 25-35 rokiem życia mogą przytuć do 10 kg i to tak poprostu. Zmienia się metabolizm, potrzeby energetyczne , profil hormonalny itp. i tak reagują nasze organizmy.
 
Własnie dzwoniłam do szpitala dzieciecego zarejestrować Kaje do kardiologai termin mamy na lipiec..MASAKRA!
Dobrze ze to nic poważnego(taką mam nadzieje)Jak wtedy byłysmy w szpitalu z tym zapalenie dróg oddechowych to miala badanie kardiologiczne i okazało sie ze nie ma zarośnietej tej dziurki w sercu co zarasta po porodzie,no ale lekarka mówiła ze tak bywa ale pewnie zarosnie i ze po pól roku mamy przyjsc.Raz ja zarejestrowałam to pamietam ze była chora portem nie zadzwoniłam i tak zleciał rok no ale z takimi terminami to niemozliwe zeby szybciej isc chyba ze [prywatnie ale to na razie nie jest konieczne,spróbuje zadzwonic gdzie indziej,chociaz tutaj super lekarz przyjmuje Kołodziejczak jest rewelacyjny,kolezanka zamawia nawet wizyty domowe u niego.Pamiętam jak własnie lezałysmy na oddziale to zrobił na mnie super wrazenie.Miły ciepły konkretny z super podejściem do dziecka.
 
reklama
kasiulka - ja pita zlozylam 28 stycznia i tez kasy nie ma :) dzisiaj składam jeszcze jeden pit i tez nie spodziewam sie by szybko przysłali kasiorę:)

ja odpukać tez nie mam żadnych doświadczeń ze szptalami (ja osobiście raz w życiu leżałam jak urodziłam adasia) no i z małym tez nie było potrzeby jechać :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry