stwierdzenie "jak Wasze pociechy" nie oznaczało oceniania czyjegokolwiek dziecka (Twojego), bo nie mnie to robić, tylko o ogólne WASZE zachowanie, dorosłych (podobno) kobiet i matek notabene....każdy może odrzucić rozmowę gdy jest zajęty..nie robisz tak? chociaż ja później oddzwaniam osobiście do zainteresowanej osoby jednak.
.




