JJ i agniecha mam nadzieję że Wasz spacer udany
ja od 10 próbowałam uśpić małego, żeby potem nie był marudny na spacerku, ale padł dopiero o 11, a ja z nim, z założeniem, że przecież i tak nie pośpi więcej niż godzinę i zdążymy... ale obudziliśmy się po 14
miło było pospać, ale szkoda mi spotkania. Mam nadzieję, że następnym razem się uda 
). Ugrzałam się trochę w Piotrze i Pawle na zakupach a potem pędem na ciepłą zupkę do domu :-) A po obiadku kimnęłam z Radkiem pod kołderką na 45 minutek 
Do zobaczenia 