Żłobek? Pojęcia nie mam.
Natomiast przychodnia jest w porządku. Z dzieckiem do roku wchodzisz w ogóle bez kolejki, tylko wiadomo, jak to starsi ludzie...jak jest ich zatrzęsienie, to potrafią burknąć, że się wbijasz, ale nie ma co patrzeć! Trzeba o swoje walczyć! Bo niestety tu jest tak, że dzieci i dorosłych przyjmuje razem rodzinny lekarz. Jest za mało dzieci, żeby tak osobno zatrudniać pediatrę. Osobno i od ręki jesteś przyjmowana ze zdrowym dzieckiem, na bilans np. czy szczepienie. I najważniejsze!!! ZAWSZE jesteś przyjęta jak przyjdziesz. Nie ma jakieś rejestracji na godziny czy numerki i jak brak numerków to do widzenia,
nie ma do widzenia. Kto pierwszy ten lepszy i już. Przyjmują każdego kto przyjdzie i się zarejestruje najpóźniej do na pół godziny przed końcem dyżuru, czyli ranna zmiana najpóźniej do 12.30(do 13.00 czynne) i popołudniowa do 17.30(czynne do 18.00) i nawet jeśli to będzie znaczyło, ze lekarz będzie musiał siedzieć do 20.00 bo jest sezon grypowy dajmy na to, to on siedzi do tej 20.00 jak trzeba. Są pacjenci, to trzeba ich przyjąć do końca.
Wizyty domowe też są bez problemu. Ewentualnie jak mają baaardzo dużo pracy, to pytają czy jest możliwość, żeby przyjechać to zostanie się przyjętym bez kolejki i to dotyczy też dorosłych. Ja np po ataku rwy tam do nich jechałam i nie musiałam siedzieć w kolejce.
Najlepsi według mnie są dr Stasik i pani dr Jazdon.
Mam nadzieję, że wystarczająco obszernie opisałam
