• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

****************Bydgoszcz ReAkTyWaCjA ***************

  • Starter tematu Starter tematu Melanie
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
dziewczyny - macie jakies namiary na dobrego neurologa? martwi mnie rzucanie główka przez mikiego przed snem i w nocy.... :baffled::baffled::baffled:
A jak to rzucanie wygląda? Jeśli kiwa głową na boki raz na lewą stonę raz na prawą, to prawdopodobnie z powodu nagromadzenia emocji, coś w stylu uspokajania się. Oli tak robi jak jest bardzo zmęczona, rzuca tak głową i ma kłopoty z zasnięciem.
 
reklama
Renifer nasz Ignaś też tak czasem robi teraz (ale nie robił tego jak był tak maly jak Miki) przede wszystkim przed zaśnięciem i w nocy jak się budzi.
Moja koleżanka ma wczesniaka ( teraz to już 4-latek) i pamiętam że on z kolei jak miał 6-7 miesięcy to walił głową w twarde przedmioty i ona chodziła do neurologa do Jurasza, ale to było dawno... Z tego co pamiętam to lekarz mówił jak Kasiad o nagromadzonych emocjach, a ten mały jako wcześniak nie mógł sobie z tym poradzić. Ta koleżanka robiła mu masaże przed snem i wyciszała go co najmniej godzinę przed ( przytłumione swiatło, cisza, pozytywka )
A ja czytałam że trudny meczący poród i podawane leki mają wpływ na emocjonalność dziecka:tak: nie wiem ile w tym prawdy ale u mnie to wiele wyjaśnia. Ignaś do 6 mcy był strachliwy, płaczliwy, nie umiał sam zasypiać i miał straszne kolki a poród trwał 28 godz:szok: i był wywołany wszelkimi sposobami:angry: ale to już inna historia...
 
te rzucanie główką na boki jest rytmiczne i dośc mocne, dlatego sie boje... najczesciej jest przed zaśnieciem plus w nocy jak małego coś wybudzi to zaczyna rzucac znowu by sie uśpic.... czasem jednak mały nie moze puścic bąką lub za mało go odbiję i powietrze mu zalega, wiec rzuca i rzuca...

by to ograniczyc to czesto biore go na rece jak rzuca ale on śpi pare razy dziennie po pól godziny wiec te usypianie to jest dla mnie horror... owszem, czasem nie rzuca i zasypia od razu, ale naprawde rzadko... wyciszyc gociezko bo świata ciekawy niesamowicie i tylko pojawie sie na horyzoncie to o spaniu mozna zapomniec....

JJ dzieki za tego doktora... w najblizszą sobote bedzie u nas kuzyn lekarz, obejrzy małego i jak stwierdzi ze neurolog jest konieczny to na pewno bedziemy sie starali zapisac do tego kordalskiego...
 
Renifer, spróbuj uregulować małemu dzień (nawet co do godzin: o tej samej godz karmienie, o tej samej spacer, o tej samej kapiel i spanie), jeśli zauważasz coś, co małego szczególnie pobudza, to postaraj się to wyeliminować, a powinno być lepiej. A jak mały tą głową tak rzuca, to znaczy, że musi się pozbyć nadmiaru emocji i moim zdaniem branie go na ręce, żeby tego nie robił nie jest wcale dobrym rozwiązaniem. Ważne tylko, aby nie uderzał się o nic twardego.
Ale lekarza jak najbardziej się poradź oczywiście.
 
Franek też tak robił przed zaśnięciem.....też mi się wydawało, że to go wycisza. Teraz juz wiem, bo to za nami - Franek miał wzmożone napięcie po prawej stronie grzbietu i w nóżkach a takie dzieci trudniej radzą sobie z emocjami, z własnym ciałem.....

Renifer myślę, że konsultacja u neurologa nie boli i nie zaszkodzi a może rozwiać wątpliwości.
Co do lekarzy z rodziny to mam wrażenie, że nie są to dobrzy oceniacze naszych pociech - znaczy z rodziny. Mój kolega ma brata, którego teściowa jest pediatrą i oni chodzą do niej ze swoją Julką. Ona ciągle mówiła, że nie ocenia się dzieci, nie porównuje, i że z Julą wszystko OK. A ona główkę tylko na jedną stronę kladła praktycznie, nie turlała się, słabo trzymała główkę.....ja to widziałam, bo Fran też tak miał. Poleciłam im poradnię na gajowej ....i się okazało, że ona wymaga jednak troszkę ćwiczeń a szczególnie na ten kręcz, którego rodzinny pediatra nie widział.
Myślę, że to nie chodzi o niekompetencję lekarzy z rodziny a raczej o nie frustrowanie rodziców, bo dziecko jeszcze pewnie wszystko nadrobi.
Myślę więc, że niezależnie co powie ten lekarz to do neurologa i tak powinnaś iść - nie zaszkodzi.
 
JJ masz rację, ze powinnam pójść... Ty byłaś u tego lekarza? masz jakis nr na rejestracje czy dzwonic na ogólny?
KASIAD mały ma w miare dzień uregulowany i mimo to szaleje przed zaśnieciem...

u nas ok... mi praktycznie przeziebienie juz przeszło, miki na razie nie ma objawów, ale go wysypało albo po cebionie albo po wypitym przeze mnie mleku z miodem i masłem... nie wiem po czym... :baffled::baffled: i nie wiem co z tymi krostkami teraz zrobic...

pod koniec miesiaca chce namówic meza na sopot, na aquapark... moze mikiemu sie spodoba ;))

dziewczyny - za tydzień jak młodego przeziebienie
nie sięgnie i jak bedzie fajny film to szykuje sie na multibaby kino - pisze sie któraś?
 
Ja chętnie z Wami się gdzieś wybiorę, ale nie do kina :no: nie jestem szczególnie zagorzałą kinomanką, a na dodatek i tak bym pewnie musiała cały film gonić za moim dzieckiem po sali kinowej. Jak ktoś nie ma dziecka chodzącego, to jeszcze można opanować dzieciaczka, ale ja nie wyobrażam sobie Oliwki w kinie.
 
Ja sobie też nie wyobrażam Nikodema w kinie. Pół godziny to może by wytrzymał ale dłużej to raczej nie. A może spotkamy się w jakims parku. Jest taka ładna pogoda.
 
Jakby puszczali w kinie tylko napisy końcowe, reklamy, "jaka to melodia" albo "plebanię" to Ignaś by wysiedział:-);-) a tak to on jest niegrzeczny, tylko by chciał łazić:-) chociaż z drugiej strony kto nie spróbuje ten nie wie;-)
Madziara ja zwykle chodzę do parku przy pl wolności, tam jest i plac zabaw, stawy z kaczuchami, latem fontanna. dziś bylismy tam 2 godz, Ignaś sobie spał a ja dziergalam kurki;-)
Ja mam sentyment do tego parku, bo niedawno się dowiedziałam, że mama mojego męża, która pochodzi z Bydgoszczy, jako mała dziewczynka spędzała w nim całe dnie, a ona już 16 lat nie żyje, więc jakoś tak mnie tam ciągnie:confused: a zanim się o tym dowiedziałam to też tam przesiadywałam od dawna:-)
 
reklama
Ja mam bliżej do Parku Kochanowskiego ale na Plac Wolności tez czasami zaglądam. Chociaż ja na takie typowe spacerki parkowe to na razie rzadko chodzę bo przeważnie to jest to połączone z zakupami, ale może w piątek... się wybiorę :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry