• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

****************Bydgoszcz ReAkTyWaCjA ***************

  • Starter tematu Starter tematu Melanie
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
Witajcie Bydgoszczanki dawno ale to bardzo dawno was nie odwiedzałam:szok:
Postaram się jakoś to naprawić :sorry:Dużo się u mnie teraz dzieje parę zmian zaszło,no ale muszę znaleźć trochę czasu i zacząć znowu Was odwiedzać:happy:Na początek serdecznie pozdrawiam i do miłego:-)
 
Renifer a do tego ryżu to nie możesz jabłek? Też musisz je na razie odstawić? Bo mogłabyś sobie sama mus z nich zrobić taki domowy bez dodatków.

A na zdjęciu synuś super. Wcale nie wygląda na dziecko z azs i alergią. Ma piekną czystą skórę na buźce i jest radosny :tak:.
 
nie moge narazie jabłek niestety... z jednej strony lekarz ma racje, lepiej zaczac od zera i co tydzień cos dodawac, niz jesc wiecej i smarowac sterydami... a ryz z cukrem jest nawet dobry ;)

mikula własnie na buzi nie ma duzo krostek... ma troche za uszami a wysypany jest na klacie i na brzuchu plus na pleckach

KASIA@28 zaglądaj, zaglądaj!!!
 
To mnie trochę dziwi, bo widziałam trochę dzieci z AZS i wszystkie bez wyjątku miały bardzo widoczne zmiany na twarzy. Sam brzuch i plecy to mi bardziej wygląda na alergię kontaktową, ale może się mylę :confused:
A Miki jest poprostu uroczym maluszkiem :tak:

U nas choroby, choroby, choroby :crazy: Jakieś grypopodobne dziadostwo mnie dopadło kilka dni temu, najpierw zaraziłam Tomka, a teraz Oliwkę. Wczoraj dostała gorączki 39,7. Pojechaliśmy do szpitala i pediatra stwierdziła wirusową chorobę. Chciała zapisać Eurespal, ale powiedziałam jej, że Oli wymiotuje po gorzkich lekach, to mi zapisała do rozkruszania talbetki Groprinosin. No i w domu mnie szlag trafił, bo też gorzkie. Oczywiście wszystko zarzygane :baffled: No i Oliwka została bez leków, tylko witaminki i wapno. Ciekawe jak będzie wyglądało jej leczenie, jak naprawdę poważnie zachoruje, bo każdy gorzki lek jest zwracany :eek:
 
Kasiu to może jakiś homeopatyczny syropek? One sa raczej słodkie.

Z tego co ja czytałam o AZS to przede wszystkim na policzkach sa zmiany więc byc może to rzeczywiście alergia "tylko".
A tak a propo alergii to jak Agatka miała około roczku lekarz stwierdził, że ma skaze i kazał odstawić nabiał. Ponieważ skóra zrobiła się fatalna i az rany byly poszłam z nia do dermatologa i okazało sie, że to nie żadna skaza tylko uczulenie na konserwanty. Musiałam jej odstawić niektore produkty innych w ogóle nie dawać, zwracać uwagę co zawierają itd. Z czasem z tego wyrosła. . Teraz znowu jej się coś robi i idziemy do dermatologa. Ale dążę do tego, że jak przeczytałam sobie co zawierają kaszki mleczno-ryżowe z owocami dla maluchów to się za głowe złapałam. Przeciez tam jest bardzo dużo chemii i jak dzieci nie maja mieć uczulenia?

Acha i jeszcze taka jedna informacja. Jesli ktoś kupuje Huggiesy na w Drogerii na rogu Gdańskiej i świętojańskiej jest promocja :) Na pampersy zresztą też.
 
przede wszystkim duzo zdrówka... choróbska precz!!! KASIAD współczuje reakcji Oli na lekarstwo...


a azs-em sie zgadza ze na policzkach, ale czytałam ze u niemowlaków krosty mogą byc wszedzie... własciwie na policzkach tez miki ma jak sie spojrzy pod slońce ale bardzo czesto nawilzam mu je wiec chyba dlatego jeszcze place nie wyskoczyły...
zresztą wszystko bardzo czesto nawilzam a konca niestety nie widac...:-(:-(:-(
 
Witajcie dziewczyny:-)wracając do tematu AZS widzę że to cholerstwo dotyka coraz więcej dzieciaczków.Ja sama się z nią zmagam.Powiem Wam szczerze że żadne lekarstwa tak naprawde nie wyleczą tego do końca bynajmniej ja tak uważam po obserwacji mojego dziecka.Była już i maść ze sterydami i bez sterydów i co:angry::wściekła/y:nic zupełnie nic się nie polepsza!!!!!Jedyna metoda to wykluczenie produktów, które uczulają u mnie to działa:tak:Nie podajemy malutkiej żadnej czekolady,cytrusów i soków z marchewką bo niestety też za dużo nie może pić bo zaraz policzki czerwone:-(Często nawilżam jej twarz i naprawdę zaczerwienienia giną:tak:Pozdrawiam i życze dużo zdrówka dla Waszych maluszków:-)
 
Dziewczyny, mam pytanie, gdzie w Bydgoszczy jest sklep z wyposażeniem kuchni, chodzi mi o kosze do szafek, kosze do odpadów montowane na drzwi itp :confused::confused::confused:
 
reklama
Renifer a Miki taki uśmiechnięty i śliczny:-) że aż trudno uwierzyć że macie takie problemy:tak:
Kasiad dużo zdrówka dla Was, nasz Ignas też nie lubi gorzkich leków a po eurespalu zawsze wymiotuje, dlatego jak miał kaszelek to dawałam mu drosetux i syrop prawoślazowy, tylko ze moje dziecko nie gorączkuje:confused: ma to chyba po mnie bo ja też rzadko mam wysoką temperaturę, wiem że to źle, bo łatwo przeoczyć jakąs infekcje.
A co do sprzętów kuchennych o których piszesz to ostatnio takie kosze na smieci do zawieszenia na drzwiczkach widziałam w JYSK , ale jedyny sklep jaki znam z artykułami gosp. dom. to rywalka, na gdanskiej, sklep troche rodem z PRL-u ale mozna kupić takie własnie rzeczy.

Madziara ja w ogóle nie daje Ignacowi kaszek mlecznych z owocami, bo po co tyle cukru, bananów w proszku i innego badziewia. Do mleka dodaje mu kleik ryżowy, kukurydziany lub kaszkę mannę ( bobovita ) a jak robie na gęsto to dodaje zwykłe owoce. Przede wszystkim nie przyzwyczaja się do tego że mleko jest słodkie, bo np mój siostrzeniec który ma 4 latka jak pije mleko to muszą byc 2 łyżeczki cukru:szok:
Aha, w sobotę byłam na spacerze w parku;-)było zimno ale słonecznie i Ignaś się nauczył jak robi ptaszek (krrrrrr) i jak lecą ptaszki (ffttrrruuuuu)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry