• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

****************Bydgoszcz ReAkTyWaCjA ***************

  • Starter tematu Starter tematu Melanie
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
Moja Monika od dzisiaj w szpitalu. Jutro będzie miała wycinany trzeci migdałek i podcinane błony w uszach - w sumie godzinna operacja. Nawet jej sie podoba, zakładanie wenflonu zniosła dzielnie tylko zaczęła płakać jak się okazało że jej go na razie nie wyciągną.
A my z mężem zmieniamy sie - ja do godz. 15-tej, mąż do wieczora - a z małym jest babcia. Dzisiaj był nawet grzeczny - tylko raz dał koncert.
Czuje sie dziwnie - z jednej strony wiem, że muszę być z małym , z drugiej chciałabym byc przy Monice. Szkoda, że nie mogę się rozdwoić.

Jak juz będzie po wszystkim to może sie wybiorę z wami do kina na odstresowanie :)
 
czesc,

fajnie, ze wypad do kina się udał :)
Madziara,

ja tez trzymam kciuki.

My wczoraj na pneumokoki 2 dawke dawalismy i ta trzecia dopiero po 2 r.ż ;-) wiec trochę spokoju, a latem po urodzinach dopiero skojarzona na swinke itp czyli chwilowo mamy spokoj. Igus wazy 10,5 kg :tak::szok:
a z tym rotawirusem to po raz kolejny przekonalam sie ze warto, bo synek kolegi przyniosl ze zlobka i teraz lezy w szpitalu.
jednakze zanim tam trafil to .... w domu dostal goraczke wysoka i mial potworna biegunke ( ma 16mcy) wiec pojechali z nim do dzieciecego, dziecko oczywiscie bylo juz oslabione i odwodnione, bo przeciez to bardzo szybko nastepuje. nie chcieli go przyjac poza kolejnoscia, bo pierwszenstwo maja dzieci z chorym serduszkiem, a "cudowni" ludzie w poczekalni nie chcieli ich przepuscic :no::baffled: zadzwonili stamtad do dwojki, ale tam miejsca nei bylo na oddziale wiec dzieki Bogu przyjeli ich w zakaznym ... ta cholerna znieczulica mnie przeraza i szczerze mam nadzieje, ze tym ktorzy szli tylko "po recepte" i nie byli uprzejmi pomoc dziecku,ktore nie oszukujmy sie moglo umrzec, rotawirus zrobi niespodzianke .
nie wiem jak ja bym sie tam zachowala gdybym musiala z Igorkiem jechac ... nie chce o tym myslec, zwlaszcza po tej historii z pielegniarka, ktora wydała wyrok na dziecko bo skierowania nie mialo ...:wściekła/y:
to tyle :baffled: wciaz o tym mysle
moze to niezbyt pozytywna mysl na piatek
 
Witam was po tygodniu ciężkiej pracy uff,
jutro impreza roczkowa, więc jeszcze kupa roboty przede mną:tak: zaczynamy od obiadu, bo częśc gości przyjeżdza w południe a reszta wieczorem, dlatego skończymy pewnie późno :cool2:

Madziara na pewno wszystko pójdzie dobrze i Monika będzie mogła się niedługo cieszyć lodami;-):-D trzymamy kciuki
U mnie w pracy jak to w pracy, trochę nudno ale i dużo do nauczenia. Jakby kto był w auchan to wchodząc na salę na pewno mnie zobaczy;-)z prawej strony;-)
pocieszający dla mnie jest fakt że do konca marca zostało mi tylko 8 dni w pracy a reszta to wolne:happy2:
 
Madziara, trzymam kciuki, pewnie zresztą już córa jest po zabiegu :-)

Agnes, Twój synuś waży dokładnie tyle samo, ile ważyła Oliwka jak ją ważyli przy ostatnim szczepieniu, czyli dokładnie jak miała rok i 2 tygodnie :szok: Także kawał chłopa z niego :tak:
A co do sytuacji opisywanej przez Ciebie, to oczywiście znieczulica jest czasem okropna, ludzie nie patrzą dalej niż czubek własnego nosa, to fakt, ale ja na miejscu Twojego znajomego odczekałabym jednak swoje w kolejce. A to dlatego, że sytuacja nie zagrażała życiu, 2 godziny w tą czy w tą nie jest zagrożeniem życia (no chyba, że czekali zbyt długo i dziecko naprawdę zdążyło się bardzo odwodnić). A w szpitalu dziecięcym jednak mają najlepszą opiekę dziecięcą, no i matka może przebywać przy dziecku całą dobę. W zakaźnym leżał 3 dni mój Patryk, jak miał 2 lata, nie wolno mi było z nim przebywać (no chyba, że teraz się coś zmieniło w tym kierunku). Musieli go zostawić samego przez te dni, pewnie cały czas płakał, bo odebrałam go w fatalnym stanie, był zalękniony, jąkał się, na rękach miał jeden wielki siniec od nieudanych wkuć. Mówię Wam, koszmar, tak strasznie żałuję, że go tam zostawiłam. Czasu nie cofnę, ale nigdy nie oddam dziecka do szpitala już jeśli nie będzie można przy nim przebywać całą dobę.
A na rota narazie szczepić nie będę, zastanowię się dopiero jak będzie trzeba Oliwkę oddać do przedszkola czy żłobka.

Soppana, życzę udanej imprezy roczkowej.
I najlepsze życzenia dla Ignasia, samych uśmiechów na buźce :tak:
 
reklama
soppana dużo zdrówka i samych uśniechów na twarzy dla Ignasia
Udanej imprezki życzę.
Agnes normalnie w szoku jestem że nie chciali Twojej znajomej przepuścić z rotawirusem u dziecka.Normalna znieczulica.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry