Zdrówka dla mauluchów !!!
Te katary są okropne. Przy tej pogodzie Frankowi też się ciągnie długo smark......
Soppana to się Iguś nie nachodził.....ale cóż ta pogoda + złobkowe towarzystwo = infekcja murowana

Ja po ciągłych przeziębieniach od pażdziernika praktycznie do końca stycznia mam już trochę obycie w lekach ;-) Nie wiem czy po raz pierwszy podawałaś eurespal....? Ten lek to jak dla nas okropne świństwo....Fran miał go 2 x i wymiotowal po nim a moje odczucia były takie, że szkodzi a nie pomaga. Jak się potem dowiedziałam on powoduje w pierwszych dniach podawania zwiększenie śluzu i dlatego dzieciaki często się dławia i mają odruchy wymiotne a przy pełnym brzuszku = wymioty


No i jest jakis taki dziwny, że poczatkowo wzmaga objawy infekcji.......często lekarze dają antybiotyk na oskrzela, bo przecież "tak się pogorszyło..."
Ostatnio jakieś wirusy wiszą w powietrzu własnie takie kaszlowe. Fran niby zdrowy, smark jak zwykle nie za duży nie za mały a kszel.....musiałam go tydzień w domu trzymac bo tak kaszlał a osłuchowo nic.....
Ja czekam na ciepło.......wtedy znikną (mam nadzieję) katary, kaszle.........
Madziara życze zdrowia dla córek i synka ! Nie jest łatwo "trzymać" się zdrowo gdy się ma w domu dzieci szkolne i przedszkolne

. No i powodzenia dla Agatki na tym egzaminie.