Arabella pewnie jak masz możliwość żeby mała nie chodziła to niech będzie z tobą w domku. Jest jeszcze mała, no i te ciągłe choroby. Ja miałam tak w zeszłym roku z Monika. Najpierw bardzo chciała pójść potem były dwa tygodnie w przedszkolu i dwa tygodnie w domu. A w drugim półroczu to już wielka niechęć do przedszkola. Teraz chodzi do pałacu i ani razu nie płakała, że nie chce pójść a choruje tez dużo mniej (na razie dwa razy). A dużo zależy od przedszkola i pań przedszkolanek.
A Nikodem w końcu zdrowy!!! Dzisiaj był ostatni zastrzyk, ale już wszystko jest ok.