• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

****************Bydgoszcz ReAkTyWaCjA ***************

  • Starter tematu Starter tematu Melanie
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
dzięki za rady, musimy po prostu przetrwać, poczekać aż Weronika oswoi się z sytuacją, która przecież już się nie zmieni, Julcia nie zniknie przecież ;-)

ale z tą pogodą to rzeczywiście przesada dzisiaj... 3 dzień wiosny podobno
 
ale dzis zmoklam, spoznilam sie przez to do pracy

jak tak sobie czytam o tych buntach u Waszych dzieciaczkow to jakbuscie o mojej Amelce pisali. Ona tak się buntuje że aż brakuje mi na nią sił i pomysłów
mowią że ignorować i sama przestanie, ale ona potrafi nawet godzinę drzeć się bez przerwy
jest mi jej żal i jednocześnie jetsem na nią zła bo nie ma ku temu powodów
mam nadzieję że szybko z tego wyrośnie bo jak na razie to mi ręce opadają:-(
 
Nie no to juz jest szczyt budze sie rano a tam bialo i niby gdzie jest ta wiosna poprostu zlosc juz mnie bierze jak patrze przez okno:crazy::angry:
Ale mam za to dzisaj na pozniej co ja teraz zrobie z taka iloscia czasu:-p

Zycze milego dnia:-) (choc wiem ze ta pogoda to utrudni)
 
Witam się :-)

A ja po ciężkiej nocy,młoda gorączkowała :-(od rana marudna,teraz już troszkę lepiej,masakra,cosik już wczoraj podejrzewałam,że coś ją bierze no i się okazuje ucho :-(,mam już dzisiaj dość...dzień biegania po lekarzach bo przecież u nas dostać się do specjalisty to można........wiecie co :szok::crazy::szok:,w jednej z rejestracji to myślałam że wyciągnę babkę przez te dziurki i zrobię z niej makaron :angry: chciała mnie zapisać z gorączkującym i jęczącym dzieckiem na maj no i stwierdziła że ewentualnie wciśnie mnie za tydzień :no::szok::crazy: czasami poprostu brak słów :no:....jeszcze pewnie tylko ta noc będzie męcząca a potem to już chyba z górki.....a pogoda faktycznie nam nie pomaga :-(......
....miłego popołudnia........
 
hej

rozpisałyście się nieźle przez kilka dni.:-)

Soppana,
spóźnione ale najlepsze życzenia dla Ignasia.

widzę, że okres buntu dwulatków na tapecie hihi mi tez witki opadaja, ale narazie od 2 dni panuje u nas choroba, młody ma paskudny katar a mnie gardło zaatakowało :baffled:

wiosna fantastyczna w tym roku, wczoraj wyszłam z pracy i musiałam odkopywać samochód spod śniegu :crazy: okropność

na poprawę humoru idę teraz na herbatkę i wianuszka ... ten milion kalorii :tak:

buziaki
 
kaasiulka dam ci rade na przyszłość - w szpitaliku jest poradnia laryngologiczna. Kobieta przy rejestracji na pewno cie odeśle do lekarza i powie, że nie ma terminu ale idziesz na Ip. pod pokój 13 i tam pytasz lekarkę czy przyjmie. Dobrze jest mieć skierowanie od rodzinnego bo bez to raczej nie przyjmą. Ostatecznie można podejść na izbę przyjęć i tam powinni dziecko zbadać. Ja miałam skierowanie od alergologa i zapytałam bezpośrednio lekarki bo w rejestracji pani mnie odesłała. Przy podejrzeniu zapalenia uszu lekarka nie odsyła. A sama alergolog mi poradziła, że jak się nie dostane w przychodni to iść na izbę przyjęć.
Zresztą jak bym z nim poszła do naszego rodzinnego to pewnie tez by mu zbadał uszy bo ma do tego przyrząd :)
A w ogóle sytuacja jest taka, że z nosa przestaje kapać ale zaczyna kaszleć a ja muszę mu na jakiś czas odstawić jeden z leków wziewnych (tych na kaszel) bo można go podawać tylko przez kilka dni i potem przerwa. Starsze też zaczynają mocno podciągać nosami więc zapewne i tak za chwilę znowu będzie mały szpital w domu :(
 
O rety, kiedy się te choroby skończą :confused: Zdrówka dla choruszków :tak:
My wychodzimy na prostą, Oli już wygląda na zdrową, pozostał jej mały kaszelek, ale on akurat może się ciągnąć trochę po chorobie.
 
reklama
Witam sie :-):-):-)

Humorek już lepszy,pogoda ładniutka,mała już lepiej,więcej nie napiszę żeby nie zapeszyć ;-):tak:;-).....

Madziara,ja tak właśnie zrobiłam jak napisałaś,w dziecięcym poszłam do rejestracji ze skierowaniem i mnie przyjęli :-)....ale kolo mnie pełno poradni laryngologicznych i nigdzie mnie nie chcieli przyjać,masakra i gdzie nie byłam to akurat lekarz przyjmuje albo w poniedzialki albo w piatki a to była środa...nawet prywatnie dopiero za dwa dni......więc jedyną deska ratunku szpital dziecięcy....ale co sie nabiegałam i nadenerwowałam :szok:....ale juz dobrze ;-) ....

Renifer,zarażamy sie prze internet :tak: a pewnie w końcu wirusy panują w necie :-):tak:;-).....

Pozdrowionka :-):-):-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry