No i z mojego wyjazdu nad morze lipa

mojego slubnego sciagneli pilnie do pracki :-( ale za dobrą kase wiec sie w sumie nie zastanawial,echhhh,wsciekly byl jak cholera ale coz bez niego zaklad padnie

;-)

proponowal mi zebym sama pojechala bo przeciez wszystko oplacone i w ogole nastawiona bylam psychicznie ze jedziemy ale gdzie ja sama z dwojka dzieci nad morzem,zeby Mati byl wiekszy to owszem ale tak....a jak na zlosc nawet nie maialabym kogo zabrac ze soba bo we wtorek zaczyna sie rok szkolny a powrot jest w piatek :-(....ale Wiktorcia skorzysta z naszego wypadu,cioteczka zalatwila sobie szybciutko wolny przyszly tydzien i pojechaly,ufffffff....dzwonily ze juz po kapieli w morzu,po spacerku,kolacja zjedzona,umyta lezy w wyrku ;-):-)

....kochana moja juz za nia tesknie

...a moj synek dzisiaj nie chcial spac w ciagu dnia chyba czul ze siorka go opuszcza i jedzie sama

;-).....
Witaj
Karolina,kolejna ciezarna do komplety,suuuuuper :-):-):-)...spotkalysmy sie juz chyba na innym wątku

...
Renifer,juz w sumie mozesz powoli sie szykowac do porodu,jestes jedna noga na porodowce.........tesciowka mowi ze rodza sie dzieci tasmowo



....po 25 pacjentek dziennie,nie ma gdzie polozyc



.......
Karcia,mozna miec swoje ubranka,pozmienialo sie duzo ale na lepsze,a szczegolnie jesli chodzi o takie duze bobaski powyzej 4 kilo bo nie maja takich wiekszych ciuszkow no i faktycznie nie wyrabiaja sie z praniem

;-)

....
Milej nocki :-)