• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

****************Bydgoszcz ReAkTyWaCjA ***************

  • Starter tematu Starter tematu Melanie
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
No Reniferek to juz wnet jedna noga na porodowce :-) lada dzien i moze .......kochana nie powtarzasz sie,zycze tylko jeszcze malej wytrwalosci i lada dzien bedziesz tulic malenstwo....wlasnie se pomyslalam jak ja dopiero co czekalam na to wielkie boooooommmmm....:-):-):-)

Co do tych sliwek to nawet 5 godzin,przyznam sie szczerze ze robie to zawsze na oko,musza sie rozgotowac,troszke podpiec i juz,hehehe...proste jak barszcz....
 
reklama
no proszę, dziewczyny dzielnie szykują się na zimę :-) a ja nie :zawstydzona/y: przełożę to na przyszły rok a narazie będę korzystać z domowych smakołyków odwiedzając mamusię :laugh2:

Renifer,

no to malutka teraz sobie dała na wstrzymanie ? :)

w czasie, gdy mój mąż dzisiaj oglądał zacięcie formułę 1, moja córka też jeździła formułą mi w brzuchu :happy: żartuję, ale sobie muskała mamusię, chociaż podejrzewam ją o ostre akrobacje, zwłaszcza po tym, co na usg wyprawiała:tak: moja kość ogonowa nie daje mi spokoju i od czasu do czasu ból promieniuje mi na cały lewy pośladek i ledwie chodzę :crazy: tzn jak emerytka ;-)

spokojnej nocy
 
No Reniferek to juz wnet jedna noga na porodowce :-) lada dzien i moze .......kochana nie powtarzasz sie,zycze tylko jeszcze malej wytrwalosci i lada dzien bedziesz tulic malenstwo....wlasnie se pomyslalam jak ja dopiero co czekalam na to wielkie boooooommmmm....:-):-):-)

Co do tych sliwek to nawet 5 godzin,przyznam sie szczerze ze robie to zawsze na oko,musza sie rozgotowac,troszke podpiec i juz,hehehe...proste jak barszcz....

kurde 5 godzin to długo :-( ja z tych niecierpliwych jestem :-)
 
Cześć Dziewczyny!

Karolinusia, jak Ci dobrze, że to tylko miesiąc! Ja już mam dość, a jeszcze prawie cztery przede mną.

grudnióweczka, jak sie nudzisz, to mam nadzieję, że dotrzesz na spotkanko na Starym Rynku, na Akademii Pampersa??
 
no proszę, dziewczyny dzielnie szykują się na zimę :-) a ja nie :zawstydzona/y: przełożę to na przyszły rok a narazie będę korzystać z domowych smakołyków odwiedzając mamusię :laugh2:

Renifer,

no to malutka teraz sobie dała na wstrzymanie ? :)

w czasie, gdy mój mąż dzisiaj oglądał zacięcie formułę 1, moja córka też jeździła formułą mi w brzuchu :happy: żartuję, ale sobie muskała mamusię, chociaż podejrzewam ją o ostre akrobacje, zwłaszcza po tym, co na usg wyprawiała:tak: moja kość ogonowa nie daje mi spokoju i od czasu do czasu ból promieniuje mi na cały lewy pośladek i ledwie chodzę :crazy: tzn jak emerytka ;-)

spokojnej nocy
No popatrz, mamy to samo... Cięzko z tym, bo czasme nie wiadomo już jak się ułożyć żeby nie bolało a wystarczy tak naprawde niewielki wysiłek, żeby wróciło.. Ach ta CUDOWNA ciąża :))
 
A jeździłaś może po szpitalach oglądać warunki, popytać itp? Zawsze wtedy rodzić idziesz w znane już miesjce :)


tak, byłam w Szubinie, ale odpada, byłam w "2" mam nawet położną jakby co (o ile trafię na jej dyżur), ale korci mnie jeszcze biziel, bo tam "legalnie" można umówić się z położną no i mój lekarz proponuje mi Biziel...

jutro mam wizytę u Gina..więc go wypytam o wszystko no i pewnie da mi nr do położnej z Biziela i pojadę na spotkanie.
 
karolinusia - a co jak nie bedzie położnej na zmianie? wtedy zastępuje ją inna? czy Twoja położna przyjedzie na telefon?

Agnes - no nie chce wyjsc babsko małe... mam nadzieje ze dzis sie cos rozkreci, bo jutro chłop ma urodziny - fajny by miał prezent... jak nie jutro to 3 września moze zrobie prezent sąsiadce, oczywiscie tez urodzinowy...

ogólnie dobrze sie czuje - najwazniejesze ze nie ma upałów, bo mnie wycienczały... mam mały apetyt i mdłosci non stop, ale skurcze ustały :wściekła/y:

kaaasiulka - ja juz nie moge sie doczekac kiedy bede wspominac poród tak jak Ty... :tak:nie jest mi źle w tej ciazy, miki nie daje sie nudzic i ogólnie ten czas tak zleciał, wiec z drugiej strony ciesze sie tym stanem i brzuszkiem, bo mąż mnie zapewnia ze trzeciej takiej okazji nie bede miała :cool:
tylko jakos nie umiem siebie znów wypbrazic na tej porodówce... :laugh2: i wciaz wydaje mi sie ze mam jeszcze tyyyle czasu:rofl2: zleciało...

pozdrawiam wszystkie mamusie - super ze tak tu się raźno zrobiło, piszcie jak najczesciej!
 
reklama
A ja myślę, że pożyczę jakieś dziecko od koleżanki i może pójdę :-D Narazie nie mam planów :D I wstyd się przyznać, ale właściwie nie wiem o co chodzi z tą akademią :D Ale doczytam :))

A ja myślę, że nawet dziecka nie musisz pożyczać! O co chodzi z akademią też nieważne. Ważne, że jest okazja do spotkania! Szczególnie, że my grudnióweczki!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry