• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

****************Bydgoszcz ReAkTyWaCjA ***************

  • Starter tematu Starter tematu Melanie
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
karolinusia - a co jak nie bedzie położnej na zmianie? wtedy zastępuje ją inna? czy Twoja położna przyjedzie na telefon?

QUOTE]

na tel nie przyjedzie, bo nie ma "umawiania" w "2". podobno ma zastąpić ją wtedy powiadomiona koleżanka na zmianie... poza tym mój lekarz odszedł z dwójki i jak wiadomo nie poleca.
dla mnie dużo zamieszania...nie wiem, czy nie zdecyduję się na "legalną" ustawkę w Bizielu w tym wypadku...tym bardziej,że mój lekarz sporo może tam załatwić.

jak leżałam na patologii w 5tym miesiącu to po tel od mojego lekarza sam ordynator do mnie przyszedł, by porozmawiać i opowiedzieć co dalej. wtedy skonczyło sie na strachu...ale poród zbyt poważny temat jak dla mnie by liczyczć na fuks..

a TY Renifer gdzie rodzisz??
 
reklama
karolinusia ja rodze w dwójce... przy pierwszym porodzie miałam ustawioną położną, ale niestety akurat w dniu mojego porodu miała wolne... były dwie połozne na 5 rodzących na II piętrze - nie powiem - bardzo miłe i przyjzne ale braki personelu sie odczuwało... tym bardziej jak ja rodziłam 11h
teraz licze na szybszy poród ... nie umawiam sie z nikim, bo i tak sie przeciez musi ktoś mną zając... będzie przy mnie mąż i on tego dopilnuje /jest lepszy niz połozna :rofl2:/
 
Wlasnie,najwazniejsze jest zeby byl przy Was maz albo ktos inny bliski,tak jak pisze Renifer zeby byl ktos kto dopilnuje wszystkiego :tak:....ja takze rodzilam oby dwie ciazy w dwojce oczywiscie razem z mezulem wiec Karolinus sie nie martw,wszystko bedzie oki,gdzie kolwiek zdecudujesz i pojedziesz rodzic bedzie napewno dobrze a teraz na sam koniec ciazy nie potrzebnie sie zamartwiasz,glowa do gory i odpoczywaj,nabieraj sil a nie ciagle myslisz jak to bedzie :tak:;-):-).....
 
Spoko Dziewczyny, dzięki za odpowiedzi. Oczywiście Mój nazwijmy Go "Partner Życiowy-hahahahaha":-D bedzie przy porodzie i będzie nad nami "czuwał". Ja w zasadzie się nie stresuję bo nie mam czym. Dam sobie radę.

Zobaczymy co mi dziś powie Mój Lekarz. byłam dziś na badaniu krwi-standardowo Pani wstała chyba lewą nogą i mam już krwiak:wściekła/y: cóż...
 
Jaki ładny ruch się zrobił na forum :-) Witam wszystkie nowe mamuśki.

Renifer, jak sobie poradziłaś z krostką Mikiego na języku :confused:

Na Pampersa nie trzeba mieć dziecka, kobiety w ciąży też tam chodzą :tak:
To jak :confused: O której się spotykamy :confused: Chyba więcej chętnych jest na godziny przedpołudniowe... Może 11 - 11.30 :confused: Ja mam od rana do załawienia sprawę w UM, potem jestem wolna.

Mam do Was dziewczyny prośbę o oddawanie głosików codziennie do 20 września :sorry:
Bebiko - Bo zdrowe dzieci to szczęśliwe dzieci
Można głosować raz dziennie z jednego IP.
 
ta tematyka porodowa to ciężki orzech do zgryzienia hehe ja rozważam próbę porodu w 2 bo na bizielu się zawiodłam już lub też w moim rodzinnym mieście, tam nie będę anonimowa i nie będę musiała liczyć na łut szczęścia, że akurat trafię na dobrą zmianę :tak: tyle, że musiałabym pochodzić prywatnie do lekarza, ale to już bym sobie tylko kilka ostatnich wizyt tak ustawiła.

Renifer,

masz już plan działania jak zaczniesz rodzić ? tzn co z Mikim,gdy skurcze nieoczekiwanie nadejdą ? :-D chyba, że naprawdę będziecie mieć poród rodzinny ;-)
 
Kasiad - pojechałam do osrodka i lekarka nie kazała mi z nią robic nic - i rzeczywiscie zeszła sama... potem miki miał 1,5 dnia gorączke i sie bałam ze to od tej krostki, ale na szczescie to piątka sie przerżnęła....

agnes - miki idzie do sąsiadów na słuzbe bez względu na pore dnia i nocy a ja z mezem na porodówke :tak: po narodzinach wiktorii mąż go od razu zgarnia do rodziców i tam zostaje tydzień... i to mój czas na dojscie do siebie i na przyzwyczajenie sie do malutkiej...
 
Kasiad zagłosowałam :)

Ja postaram się być około 11:30 ale muszę jeszcze pójść na 10:30 z Ewka do przychodni sportowej więc mogę się spóźnić - zależy ile będzie ludzi.
 
Kasiu,glosik poleciał na usmiechnietą Oliwkę :-):-):-)...

Moja Wikusia wraca dzisiaj z nad morza,juz nie moge sie doczekac,jada po nia na 17-sta na dworzec...

...a propos tego jutrzejszego spotkania to gdzie sie spotykacie,bo ja jakas zakrecona jestem ostatnio :rofl2::sorry:...moze dojade,tylko napiszcie co i jak i gdzie i o ktorej ;-):tak::-)...
 
reklama
Renifer,

dobre rozwiązanie,my akurat nie mamy takich sąsiadów, żeby im młodego wcisnąć, ale potem z tym pobytem poza domem to chyba tez tak zrobimy, żeby kilka dni był u dziadków ... mamy jeszcze chwilę, żeby z rodzinką ustalić :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry