• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

****************Bydgoszcz ReAkTyWaCjA ***************

  • Starter tematu Starter tematu Melanie
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Witam po dluzszej nie obecnosci :-)....ostatnie 4 dni spedzilam z malym w szpitalu,poszlam w srode na szczepienie i lekarka badajac malego stwierdzila ze jakos szybko i plytko oddycha,ze podejrzewa grasicę,w skrocie to jest gruczol ktory ma kazde malenswto ale nasz jest troszke powiekszony i mozliwe ze nacika na przepone i maly tak sobie czasmi plytko oddycha.badania porobione w szpitalu,serduszko ok,tetno super tylko wyszla nam slaba morfologia,maly ma anemie,hemoglobina 9.3 :zawstydzona/y: ale zapisane ma duzo witaminek i bedziemy lykac to powinno byc lepiej,za dwa tyg do kontroli...

Soppana wielkie gratulacje !!!!!!!!!!!!
 
reklama
dzień dobry:-) dochodzimy powoli do siebie:baffled: Misia załapała o co chodzi z karmieniem, ja staram się nadążać z produkcją, ale ogólnie dajemy radę:-);-)
Ignaś też się stara jak może, czasem jest niegrzeczny i jak np nie mogę akurat wstać żeby mu coś podać to mnie bije:baffled: wczoraj był cały dzień u nas Teściu to go zabrał na spacer, na lody, wieczorem bawiliśmy się klockami:-) objawów zazdrości na szczęście nie ma. Hitem okazał się pomysł kupienia prezentu od małej, kupiliśmy mu traktor z dwiema przyczepami i każdemu się chwali, że to od Michalinki:tak::-D
Renifer, na pewno się niecierpliwisz, ale nie bój się Arabella raczej cię nie wyprzedzi:-D ja strasznie chciałam żeby było jak najbardziej naturalnie, ale nie udało się, wody odeszły, skurczy nie było, wiec dostałam oxy i musiałam prawie cały czas lezec pod ktg a skurcze zanikały:wściekła/y: ok 20 pytanie: tniemy czy próbujemy jeszcze raz:szok: o 21 znów oxy i o 21.47 po 3 partych urodziła sie Mała:-) w efekcie tego leżenia do dziś bolą mnie krzyże:-(
 
jeszcze foto
 

Załączniki

  • misia (Large).jpg
    misia (Large).jpg
    21,6 KB · Wyświetleń: 49
Soppana,
no śliczna. To dobrze, że fabryka mleka funkcjonuje :-) A o której trafiłaś do szpitala i pierwsza oxy była ?

Kaasiulka,

Współczuję pobytu w szpitalu. Dbajcie o siebie.

U nas młody już lepiej, nie ma od wczoraj wieczora gorączki. Tym razem mnie coś wzięło i nie mam energii do życia :-( snuję się i nie wiem o co mi chodzi.... to chyba brak świeżego powietrza.
dzisiaj patrzyłam na kartę ciąży z Igorem i wychodzi na to, że w pierwszej ciąży o tej samej porze ważyłam kilka kg więcej. To pewnie kwestia tego, że wtedy startowałam z innej wagi i chodziłam do lekarza wieczorami a teraz rano ... tak naprawdę to łudzę się, że tylko minimalnie przytyję :happy: chociaż nie wiem sama, bo jedzenie dwóch kolacji temu nie sprzyja :rofl2:

dzisiaj mąż robi domową pizzę na obiad :happy: mogę się dalej snuć i obijać ...
 
witam sie i ja

kaasiulka -dobrze ze dostaliscie zelazo, ja podejrzewam młodego o anemie, ale narazie nic z tym oprócz domowych sposobów nie robie... jak sobie pomysle ze gdzies trzeba bedzie mu krew pobrac to jestem sina zielona.... nie chodzi o samo pobranie tylko o tą wirusomanie jaka teraz panuje...

soppana- jakby źle nei było podczas porodu - to masz juz to za soba... teraz tylko sie cieszyc maluszkiem... super ze ignas nie jest zazdrosny... u nas miki chyba bedzie:-(
misia - śliczna!

agnes - kuruj sie! ja po wczorajszym czosnku duzo lepiej... miki katar jakby ma mniejszy ale za to kaszel niesamowity... :crazy:chciałabym by sie wykurował zanim urodze...

obecnie troche pieszcze sie ze soba... jakby nie patrzec to ostatnie dni moze ostatniej ciazy... naprawde sie ciesze nimi... i nie zal mi ze mała sie spóźnia... :tak: lepiej byłoby mi gdybysmy z mikim byli zdrowi, bo nie sztuka urodzic wikusie i od razu ją czymś zarazic :sorry2: za tydzień w poniedziałek mam wywołanie jak sie samo nie ruszy - a to tylko tydzień :szok:

agnes - jesli chodzi o tycie, to ja w obu ciazach startowałam od wagi 67 kg... w pierwszej skończyłam na 92 kg, teraz 80 kg... takze mam wielkie nadzieje ze uda mi sie szybciej jakos wyglądac jak człowiek... :happy:

nowe mamy witam serdeczni - mam nadzieje ze te posty nie są jednorazowe, bo z reguły tak niestety jest... czyżbysmy były takie straszne?
 
Ostatnia edycja:
wita sie i ja po dłuzszej nieobecnosci.
Niemiałam kiedy zagladac,awaria kompa i do tego byłam skłócona z moim R :(((((((((((((
Doszlismy juz do porozumienia.
Od 2 dni mam w domu epidemie,najpierw młody,a od wczoraj jagusia,ma kaszel,wyła pół nocy,wymiotowała,dzis jest w miare dobrze ale jutro z samego rana idziemy do pediatry.

soppana GRATULACJE!!!!!!!!!

renifer a Ty jeszcze w dwupaczku???
 
Agnes, wody odeszły o 4 rano, w szpitalu byłam ok 8, oxy dostałam o 10, 14 i 21. Ta ostatnia była taka turbo ;-) ale źle nie było :-)

hmm, no to kilkanaście godzin minęło ... nie dziwię się, że Cię krzyż boli po takim leżeniu...


Karcia,
powodzenia w leczeniu epidemii... u nas już chyba minęło i może jutro młody wyjdzie na spacer.

Renifer,

no to ładna różnica wagowa :-) no na pewno łatwiej będzie to zrzucić ... ja jestem po pizzy, pysznej z resztą, mąż się popisał, i mam duuuży brzusio :-p:happy:
 
reklama
kaasiulka rozumiem, że z grasica ok? Ja znam akurat ten problem bo Monika miała powiększoną i jak miała dwa tygodnie to wylądowała przez to w szpitalu - objawia się to bezdechami, czasami jest mylone z zapaleniem płuc. Głownie objawia się to szybko u malutkich dzieci, ale była tez dziewczynka roczna, której objawiło się to tym, że nagle zemdlała podczas zabawy. Najważniejsze to stwierdzić, że to grasica a leczenie to podawanie w szpitalu przez kilka dni sterydów.

Soppana mała śliczna :) Fajnie wymyśliliście z tym prezentem. Może mały nie będzie zazdrosny :) chociaż niestety czasami objawia się to później. Na początku jest ok a potem... ale trzymam kciuki aby u was było wszystko ok. Wazne, żeby w miarę możliwości małemu też poświęcić trochę czasu i zapewniać go że jest kochany. A co do bóli krzyża, to na pewno wpływa na to miał poród a dwa pamiętaj, że w czasie ciąży nasz kręgosłup trochę się "odgina" a teraz musi wrócić do normalnego stanu i ból może też z tego wynikac. Na pewno nie zaszkodzą mężowskie masaże :)

My byliśmy dzisiaj na wystawie psów wielorasowych :) Pewnie wzmoże się urabianie rodziców na temat pieska :D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry