grudnióweczka
Fanka BB :)
Agnes - jestem ciekawa, czy zdążysz nagotować tej pomidorówy
A co do Twojego spania (czy raczej niespania?) - ja jeszcze pamiętam koniec ciąży i jakoś miło go nie wspominam, także współczuję Ci bardzo tych nocy. Odetchnęłam z ulgą dopiero jak mogłam położyć się na brzuchu i zasnąć... No ale... Powodzenia na porodówce. I właśnie, wybierasz się na Markwarta? Jestem ciekawa jak opinie na temat tego miejsca...
:-)
A co do Twojego spania (czy raczej niespania?) - ja jeszcze pamiętam koniec ciąży i jakoś miło go nie wspominam, także współczuję Ci bardzo tych nocy. Odetchnęłam z ulgą dopiero jak mogłam położyć się na brzuchu i zasnąć... No ale... Powodzenia na porodówce. I właśnie, wybierasz się na Markwarta? Jestem ciekawa jak opinie na temat tego miejsca...
:-)
może tym razem się uda, mąż wykonał swoje zadanie
a jedna pisała jeszcze posta będąc już w trakcie porodu
nerwy dają o sobie znać
Igi też niespokojnie spał w nocy, i już przed 8 wstał 

, także może Was Madziara nie zmrozi za bardzo.
.
....ale co tam, w sobote bedzie lepiej