Hejka!
Ja jak juz pisalam okresle sie dzien przed co do spotkanka ale jestesm jak najbardziej chetna...
Po wizycie u laryngologa u Wiki juz lepiej,wszystko sie powoli regeneruje jednak opuchlizna wiezlow bedzie potrzebowala troche czasu za nim wroci do normy ale najwazniejsze ze jest dobrze i do przodu.P.doktor dala tabletki wzmacniajace i na odpornosc,mam podawac trzy miechy,niby taka kuracja...no zobaczymy...zalecila duzo spacerowac no i zawitac na jesien.
...a Mati marudzi,poplakuje,kurde,pcha raczki do buzi,slina sie leje,budzi sie z placzem,zęby go mecza a nie widac zadnego jak sie sypna to pewnie hurtowo...w dzien jest masakra,dobrze ze w nocy jakos takos...my dzisiaj spacerowalismy troszke,korzystalam ze slonka,bylismy w BRW kupic komody bo sa w promocji i sie okazuje ze maja tyle zamowien ze trzeba czekac do dwoch tyg,no coz a ja juz oproznilam stara komode,hehe i zaczelam segregowac rzeczy a ile niepotrzebnych sie uzbieralo i sru do kosza...aaa Wikuska dzisiaj byla w kinie,obiecane miala z cioteczka od miesiaca,a ze chorowala to tak ciagle przekladalismy ale sie w koncu doczekala no i zadowolona bardzoooo...
I po weeekendzie,nawet nie wiem kiedy zlecialo,M jutro znowu do pracy i caly tydzien sama,nie lubie....
Kasiu,co tam u Was,jak Patryk ???
Wronka,znowu Cie dopadlo,o rety,niedobrze,wspolczuje no i max zdrowka!!!!
Reni,pielegniarka powiadasz,hmmm,tez zdroweczka przesylam dla tego najwiekszego!!!
JJ,to fajnie bylo,dobrze ze imprezka sie udala.