reklama

Był sobie smutek...

reklama
Moniczkaleg83 bardzo mi przykro, niestety życie pisze scenariusze nie zawsze takie jak byśmy chcieli!!Wierzmy tylko, że nic nie dzieje się bez powodu!!Widocznie był bardzo potrzebny tam na górze, a nad Tobą, nad ukochaną wnusią i całą rodzinką będzie czuwał już zawsze, patrząc z góry na Was!!
 
to jest masakra jakas jak mozna tak z dzieckiem niektorzy ludzie nie maja sumienia! ja sobie dorabialam jako niania za granica i mysle ze w tej chwili moge smialo powiedziec nie chwalac sie ze bylam 100razy lepsza bez takiego doswiadczenia jak tamta "doswiadczona" pani.... ja bym takiej dozywocie dała
 
Nooo ja sie normalnie poryczalam wczoraj prawie, nie skonczylam ogladac bo nie dalam rady. I mimo iz ja jestem ta opieknuka nieszczescna haha ;-) to mialam probl;em oddac Nati pod opieke niani.. i zdecydowalam sie jak miala juz dwa latka,naszczescie trafilismy na swietna dziewczyne z ktora do tej pory utrzymujemy kontakt. Pamietam jednak jak z mezem dlugo walczylam,zeby Nati nie oddac zadnej babie a juz zwlaszcza starszej!

A to bylo jakos po programi w Uwadze bodajze..
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry