O to już wiem ile kasy zabrać do apteki ;D Bo dziś byłam u ginki i też mam receptę na Cezarette. I muszę sobie ustawić przypominacz w komórce, bo z moją sklerozą... to szybko mógłby pojawić się drugi Filip ;D A następny owszem, mile widziany, ale za kilka latek ;D
Koga, nie wiem jak po wysiłku, bo jak na razie nie miałam dużego, ale mam troszkę takiej lekko żółtawej wydzieliny, widze na wkładkach, ale nie jest jej dużo, zmieniam sobie wkładkę kilka razy, ale spokojnie wystarczyłaby nawet jedna wkładka na dzień i mam nadzieję, że zniknie. Chciałabym się kurcze na basen przejść, ale jakoś z tą wydzielinką jakoś tak mało komfortowo się czuję...
Kinga, ja tam uważam, że tabletki powinny być częściwo refundowane, chociażby dlatego, że może wtedy większość kobiet mogłaby je sobie kupować i troszkę mniej dzieci żyłoby w biedzie... Co oczywiście nie wylucza refundacji innych ważnych,a drogich leków, w tym dla ludzi starszych. No ale... w Polsce żyjemy...