KingaMZ
Fanka BB :)
mazia no nudnosci ci nie zycze...nie takich jak ja mialam...bo to byly takie ostre ze mialam caly dzien wrazenie ze zaraz bede wymiotowac..a wiecie co jest najsmieszniejsze? ze dopiero jak mi sie skonczyly dowiedzialam sie o tym ze na nudnosci pomaga miod..kanapka z miodem...pare razy zdazylam to wyprobowac i faktycznie mi pomagalo...szkoda ze dopiero po takim czasie to odkrylam fuj fuj fuj....ale to tylko to mnie dreczylo..skonczyly sie nudnosci i zadnych dolegliwosci do konca ciazy...zadnej zgagi itp...bylo super...a przy lucji poczatki byly idealne a pozniej to sie zaczal koszmar.... heh 