Moja siostrzenica do 4-go roku życia chodziła na palcach,była konsultowana przez neurologa i ortopedę,było podejrzenie lekkiego porażenia mózgowego ( co moja siostra przeżyła jak to usłyszała...!!!)Na szczęście z czasem okazało się,że mała po prostu lubiła tak chodzić a te wyssane z palca podejrzenia lekarzy były totalną bzdurą.W przypadku siostrzenicy pomocne okazało się chodzenie po piasku na plaży,kiedy tylko była taka możliwość,mała chodziła jak najwięcej,wtedy stopy musiały być równo obciążane,bo na palcach się bardzo męczyła...:-)pomogły też masaże stóp,zwyczajne takie domowe bez jakiś wyszukanych specjalistycznych.Dziś siostrzenica ma 9 lat,chodzi normalnie,ruchowo nie odbiega od innych dzieci,świetnie się uczy i ma dużo przyjaciół...tak że Drodzy zestresowani Rodzice...nie wszystko co mówią lekarze będzie prawdą...nie wpadajcie w panikę,jeśli usłyszycie jakąś przerażającą diagnozę,dzięki zaangażowaniu w problem i ćwiczeniom naprawdę można zdziałać cuda:-)