Ja ma na razie wakację, więc nie narzekam. Co do chorobowego, na pewno nie będę miała skrupułów, jak się gorzej poczuję, albo będę po prostu zmęczona, to wezmę tydzień czy dwa na złapanie oddechu. W końcu to nasze święte prawo! I jak już ktoś napisał - tylko nam się wydaje, że bez nas w pracy wszystko runie, a to nieprawda!