Chorowitkom życzę zdrowia!
Moja Ania też dalej chora. Żadnych wysypek, biegunek, wymiotów ani gorączki nie było. Ale najpierw miała bardzo brzydki kaszel, potem doszedł karar, kaszel przeszedł, katar się nasilił, znowu wrócił kaszel, przeszedł, ale katar dalej straszny.
Kurcze to już trwa 2,5 tygodnia!

Osłuchowo czysta i ma tylko zaczerwienione gardło.
Dostałyśmy nawet skierowanie do laryngologa, ale też tylko stwierdziła, że zaczerwienione gardło.
Antybiotyków żadnych nie dostaje. Tylko Eurespal (przez tydzień brała też Pyrosal), i do nosa Euphoribium.
Najgorszy ten katar. Nic się nie zmniejsza, a trwa już 2 tygodnie! Strasznie się męczy przy spaniu.:-(