Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
moj synek jak mila zaparcia,tez 3 dni nie mogl zrobic kupki,akurta polecielismy do polski i wydaje mi sie ze przez zmiane klimatu,poszlam do apteki i dostalam taki syrop LACTULOSUM,dodalam do herbatki rumiankowej i przeszlo od razu,zalatwil sie i juz ok,a cierpial strasznie marudzil,brzuszek bolal
warto wprowadzic Lacido baby albo jakiekolwiek inne bakterie, pomogą brzuszkowi i duuuzo picia (tylko nie geste soki),
ciekaw czy to nie zeby :>?
a w kryzysowej sytuacji najlepsze sa czopki glicerynowe (specjalne dla dzieci)
Czopki dzialaja jak najbardziej ale nie mozna ich uzywac zbyt czesto, tylko w sytuacjach awaryjnych (tak mi mowila lekarka) kiedy dziecko nie robi kupki pare dni, boli je brzuszek. A tak to najlepiej dawac duzo picia : wode mineralna, kompociki (teraz jest sezon przeciez) i lekkostrawne jedzenie, duzo owocow swiezych i suszonych.
Moja córe ukąsił kleszcz - chirurg wyjął i kazał smarować maścią.
3 dni minęły i mała ma delikatną wysypkę ( ok 2cm owal zaczerwienione plamki) czy to moze byc borelioza?
czy raczej odparzenie od plastra i maści... umieramy z przerażenia - idziemy do lekarza pokazać wysypkę.
Czytalam ostatnio o boreliozie i wiem, ze w miejscu ukaszenia pojawia sie rumien o srednicy ok. 1 cm, ktory z czasem rozrasta sie do kilkunastu cm a nastepnie znika. Ale sa tez przypadki, ze rumien nie pojawia sie w ogole (sa to rzadkie przypadki). Na Wikipedii jest dosc obszerny artykul na temat boreliozy. Mysle ze nie powinnas sie przejmowac bo wysypka to w koncu nie rumien, moze mala ma rzeczywiscie uczulenie od kleju z plasterka, no ale najlepiej to odwiedz lekarza i napisz jak tam.
My bylismy na dzialce tydzien temu, pozno wrocilismy i na szybko ugotowalam Kubie parowki, siedzialam na kanapie a Kuba wcinal jedzenie przy stoliku i zauwazylam w pewnym momencie, ze nad jego uchem wedruje sobie kleszcz, myslalam, ze zawalu dostane, na szczescie nie wbil sie robal wstretny.
Moja córka 3 razy straciła przytomnośc własnie z bezdechu, ale to było spowodowane płaczem.......... Jak zaczyna mocniej płakać to nie może złapać oddechu , sinieje i mdleje....... Teraz ma 5.5 roku i dalej tak jest tylko juz nie mdleje......... ale zaciągnie sie i nie łapie powietrza...... Nie wiem co mam robić, dlaczego tak się dzieje????????