reklama

Chrzciny

anek wiesz ja juz nie biore tej opcji pod uwage zeby chrzestni zajmowali sie moimi dziecmi gdyby nam cos sie stalo.... Dla mnie jedyna odpowiednia osoba do tego w razie czego bylaby moja mama...

Ale mnie chodzi wiesz o sam fakt ze u nas z chrzestnymi krucho ;-)
Ja nie mam rodzenstwa a maz ma tylko siostry. Dla starszego syna bralismy chrzestnych tylko z jego rodziny. Dla Kuby chcielismy wziasc moja kuzynke ktora bardzo sie ucieszyla z tego a jednak ona mieszka w USA i nie da rady przyjechac w tym roku :(
A wiec najpewniej wypadnie na to ze wezmiemy siostre meza i jej meza na chrzestnych... Tylko nie wiem ktora siostre bo mamy dwie do wyboru :baffled: Mąż ma w sumie 5 siostr :-p ale wg mnie tylko dwie z nich odpowiadaja kryteriom :P i na dodatek one sa bliźniaczkami wiec wybor trudny!

Tak czy inaczej rodzina meza jest głęboko praktykujaca w wierze, wiec sa oni świetnym materiałym na chrzestnych. Wiare katolicka to przekarza dzieciom ze 200razy lepiej niz ja :sorry::eek:
 
reklama
Anek jesli juz naprawde nie msz wyboru,to Zosia moze miec tylko chrzestna.Moja Maja tez miala miec tylko chrzestna,bo kierowalam sie idea,ale w ostatniej chwili zdecydowalismy sie na chrzestnego mojego kuzyna,chociaz jemu napewno nie oddalabym w opieke dziecka:-p Bardziej po to aby chrzestny byl.
 
Ja w kwestii faktycznego zajęcia się Zosią widzę tylko i wyłącznie moją siostrę, no ale ani ona ani jej mąż nie mogą byś chrzestnymi: bo ona po rozwodzie i żyją teraz "w grzechu" mając "tylko" ślub cywilny :rofl2:
 
Wiecie jak to jest z tym zyciem w grzechu... Jeden ksiadz przymyka na to oko a inny nie.
Tesciowie nam powiedzieli ze u nich w parafi chrzestnym nie moze byc tez co zyje w konkubinacie ani tez jest po rozwodzie. A w mojej parafi nikt o to nie pyta. W mojej rodzinie sa tacy co sa chrzestnymi mimo rozwodu....
No i to tak...
 
Mojej kolezanki synka chrzestny też jest po rozwodzie. To chyba zależy od księdza. Zresztą oni sami też nie maja slubu kościelnego, bo mąż po rozwodzie i nie było problemu.
 
My właśnie jesteśmy na etapie załatwiania chrzcin i siostra mojego m będzie chrzestną a niedawno wzięła ślub cywilny i była po to zaświadczenie to babka z kancelarii nie chciała jej dać, bo żyje w związku "nieformalnym", na szczęście ma wygadanego męża i wykłócił się i dostała to zaświadczenie:-) chrzestnym będzie brat m bo ja to mam tylko siostrę a ona już jest chrzestną u starszego syna, jutro idę zanieść dokumenty do mnie do parafii, termin ustaliliśmy wstępnie na 15 kwietnia, a przyjęcie robimy u nas w domu.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry