Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Na grupie chustowej widziałam też wiele wiele wypowiedzi, że to jednak nie ten komfort co chusta i ogólnie, że spodziewano się cudów a wyszło tak sobie.
Ale Tule mają też duże grono wielbicieli.
Myślę, że to indywidualna sprawa, przydało by się najlepiej poprzymierzać
W trakcie świąt miałam okazję nosić Mel w Tuli i byłam bardzo zadowolona. Poustawiałam sobie wszystko i fajnie się nosiło, mni było bardzo wygodnie Mel raczej też. Ja będę w tulę inwestować jeżeli przyjdzie pora. Mei Tai jest do wiązanie, a do tego mam chustę. W tuli fajne jest to, że raz ustawiona, robisz dwa razy klik i już można iść. Da nas będzie dobre w góry, bo jedna mniej materiału na rodzicu to plus przy podejściach. Szelki nie bbyły specjalnie szerokie i ich rozstaw też nie był niekomfortowy. Niestety - cena solidna Ale jak oglądałam na forum chustowym to mei tai też tak chodzą.
edit:
aha miałam sie podzielic z wami. Przyszla nowa chusta ostatnio, wpakowałam Mel odrazu z ciekawości i ... Mel postanowiła podzielić się ze mną marchewką... efff beż to jednak nie jest dobry kolor przy niemowlaku, szczególnie przy tym który jadł akurat marchewkę.