Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
dziewczyny dzięki za ten temat :-):-):-) jestem zachwycona chustą
Mateusz śpi od godzinki u mnie w chuście a ja jeszcze nigdy tyle w chacie nie zrobiłam :-)
Misialina przyjeżdżaj z Malwinką i popróbuj w chuście zapraszam - pewnie Wam sie spodoba :-)
larvunia, trasia dzięki za uznanie, ale jeszcze troche niedociągnięć mamy, ale najważniejsze że Hanka się uspokaja :-) kati rewelacja że Mateuszek polubił chustę, dla nas to też dar z nieba
Icak, aaga1407 - wczoraj nie miałam siły napisać, ale byłam u innego lekarza na konsultacji - takiego co zawiaduje oddziałem rehabilitacyjnym dla maluchów w szpitalu - coby ewentualnie tam chodzić i powiedziała, że asymetria jest minimalna i mamy gimnastykować się - dosłownie - kołyska, rączki do główki, rączki do nóżek na parę sposobów, kolanka do brzuszka kilka razy dziennie w domu oraz pokazać się za 6 tyg. Cwiczenia podobne do tych co mi w sobotę rehabilitantka zaordynowała więc widzę poprawę.Ale... lekarz z wczoraj powiedział, że żadnego kładzenia na brzuszek ( rehabilitantka inaczej )... I weź tu bądź mądra...
No nie pozostaje mi nic innego jak przekonać Młodą do chusty
forever - u nas też jedna neurolożka zakazała kłaść malca na brzuszek, bo wtedy z racji asymetrii przekręca się (leci) w jedną stronę i takim kładzeniem będę to pogłębiać, ALE: muszę brać pod uwagę fakt, że to właśnie pozycja na brzuszku rozwija i pozwala nabywać nowych umiejętności, a dwa że dobrze robi na przepukline pepkową; więc jak zwykle trzeba sobie ZA i PRZECIW rozważyć i samemu podjąć decyzję kogo słuchać ja na brzuszku układam, tym bardziej, że Leo to lubi; a nasza pani rehabilitantka nie widzi ku temu przeciwskazań;
Traschka dzięki zobaczymy czy dam rade sie wybrać, :-) potrzebuje kogoś kto by ze mną jechał bo za daleka droga bym małego sama zostawiła z tyłu autka, a przez Czechy jednak jechać nie moge bo Mateusz przecież nie ma dowodu ani paszportu...
kati no tak... ja jadę sama bo mam w miarę blisko. 30 km ale ekspresówką więc w 20 minut jestem na miejscu. Ale byłoby fajnie się spotkać. Może Misia się wybierze i przypilnuje dwóch fotelików z tyłu przy okazji?