ausente, wiem, że to co Ci doradze, może spotkać sie z krytyką dziewczyn z forum, bo to dość wyrachowane, ale ja na Twoim miejscu tak bym zrobiła. To dopiero początek ciąży, szukaj pracy na umowę, jakiejkolwiek, byle na umowę w rozumieniu kodeksu pracy, a nie kodeksu cywilnego. Nikt nie mówi, że musisz iść na zwolnienie od razu, ja zamierzam pracować do końca 8mca, o ile zdrowie mi pozwoli, więc szukaj pracy, nikomu w firmie nie musisz mówić, że jesteś w ciąży. W MOPSie jak już będziecie się starać o becikowe, powiedź, że jesteście w konkubinacie, chłopak dorabia na czarno gdzie się da, ale podaj smieszną kwotę, np 300-400zł miesięcznie, bo powiedzmy myje auta, kosi trawniki, zbiera runo leśne itp. Możesz powiedzieć, że rodzina pomaga, bo kupi pampersy, mleko czy ubranka. Pracownik przyjdzie ocenić Waszą sytuację, będzie patrzał, jaki macie sprzęt, czy jest zadbane mieszkanie itp. Jeśli będzie zbyt luksusowo nic nie dostaniecie, jeśli skłamiesz że mieszkasz sama, będą pytać o ojca dziecka, o alimenty. Ty jako że na umowie o pracę, powinnaś mieć ubezpieczenie, z którego po porodzie powinnaś dostać coś na dziecko, u mnie jest 1000zł. Na zwolnieniu w pracy z tyt. ciąży przysługuje 100% zasiłku, potem macierzyński i prawo do wychowawczego. Uważam, że najlepszym wyjściem jest poszukanie sobie pracy, nawet jeśli za miesiąc zacznie być lekko widać brzuszek to go jakoś ukryjesz, a praca da Ci znacznie wiecej niż MOPS, nie tylko finansowo, ale i satysfakcję oraz lata składkowe. Pamiętaj że wychowawczy tez się wlicza do stazu pracy i emerytury, jako nieskładkowy ale się liczy.