reklama

Ciąża bliźniacza

reklama
rABBIT JAK tak czytam , że zostało Ci 4 dni to mnie ciarki przechodzą. Z jedenj strony Ci zazdroszczę , bo też bym chciała wiedzieć co i kiedy .Ja to juz jestem kłębkiem nerwów przez te objawy zapowiadajece poród. Pewnie jak mi zabiorą tabletki na podtrzymanie to się rozpakuje, nawet jak dzisiaj nic sie nie bedzie działo to jutro jade do szpitala niech zobaczą czy wszystko w porządku.
 
Ostatnia edycja:
Same dobre wiesci, super:-)
Pogoda tez piekna, a ja mam ochote na coooooooooooooooos pysznego i słodkiego ale nie mam siły jechac do sklepu:no:
Generalnie mam całkiem nie zły humor, młody spi a ja popijam zimną colce z limonką, mniaaaaaaaaaaaaaaaam:laugh2:
 
aaa ja mam ochotę na pucharek deseru lodowego....z owocami, bitą śmietaną i polewą.....ahhhhhh

Milena mi pisała że w szpitalu zostaje do jutra...będzie miała usg i będą ustalać jej termin porodu....
 
no no .. może wszystkie trzy dziewczyny rozpakują się w jednym czasie :-)

karola79 - super że mąż ma pracę, czyli zmienia na inną, tak?

Ewa211 - a kiedy Twój lekarz prowadzący podejmie jakąś decyzję?wrócił już z urlopu?

my mieliśmy intensywny weekend. Znowu była faza że się nie pomieścimy w mieszkaniu :-D

Wczoraj porobiłam sobie wyniki. mój lekarz prowadzący nie zleca mi jakiś nadprogramowych badań. A tu wczoraj poszłam z wypisem badań które mi zlecił inny lekarz (moj był na urlopie) i nazbierał się niezły plik... morfologia,CRP, elektrolity, żelazo, potas, sód magnez itp.
No i wyszło mi np. że żelazo przy normie 41-145, ja mam 171. Odstawiłam na razie do wizyty żelazo.
 
moj lekarz prowadzacy przekazal mnie swojemu koledze czyli ordynatorowi szpitala gdzie mam rodzic bo moj lekarz nie pracuje juz w szpitalu .co do terminu to ordynator na wizycie mi powiedzial ze zrobi wszystko zebym wytrzymala do terminu co nie bardzo mi sie podobalo ale jutro jade do szpitala wiec zobacze co powie.
 
no no .. może wszystkie trzy dziewczyny rozpakują się w jednym czasie :-)

karola79 - super że mąż ma pracę, czyli zmienia na inną, tak?

Ewa211 - a kiedy Twój lekarz prowadzący podejmie jakąś decyzję?wrócił już z urlopu?

my mieliśmy intensywny weekend. Znowu była faza że się nie pomieścimy w mieszkaniu :-D

Wczoraj porobiłam sobie wyniki. mój lekarz prowadzący nie zleca mi jakiś nadprogramowych badań. A tu wczoraj poszłam z wypisem badań które mi zlecił inny lekarz (moj był na urlopie) i nazbierał się niezły plik... moto i rfologia,CRP, elektrolity, żelazo, potas, sód magnez itp.
No i wyszło mi np. że żelazo przy normie 41-145, ja mam 171. Odstawiłam na razie do wizyty żelazo.

dzieki:-)połączyli spółki i został w zarządzie wiec na jakis czas spokój ale to i tak trudny temat bardzo, jednak bardzo sie ciesze
 
Ewa211 - mój lekarz prowadzący też nie pracuje w szpitalu, tzn. pracuje w szpitalu ale na oddziale onkologii, bo ma IIgą specjalizację. Kiedyś pracował na oddziale położniczym, ale teraz już nie..

Dziwna sprawa z tym Twoim lekarzem prowadzącym,że Ciebie na sam koniec "przekazał" koledze. To on prowadził Twoją ciążę i on najlepiej wie jak przebiegała. Teraz tylko się niepotrzebnie denerwujesz, bo trafiłaś pod skrzydła lekarza którego właściwie nie znasz.
Przyciśnij tego ordynatora, niechaj coś zadecyduje konkretnego, bo teraz spokój Ci potrzebny. Trzymam kciuki :-)
 
reklama
Dziewczyny, mam przeczucie ze to bedzie słaba noc...juz nie moge sie usadzic w fotelu, a co dopiero jak sie połoze.
tak bym chciała sie wyspac.
Ciekawe jak tam nasze gwiazdy;-), w ogóle jakos dzisiaj tu cicho. Pomyslcie jak zacznie nas ubywac...to dopiero bedzie numer, mam nadzieje ze niebawem jakies nowe mamy do nas wpadną.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry