reklama

Ciąża bliźniacza

ja to na raty robię :-) rano kuchnie ogarnęłam, przed chwilą zamiotłam..a za godzinkę biorę się za obiadek ale dziś skromny obiadzinek u mnie kartofelki, smażona kiełbaska i mizeria :-D ale co jakiś czas sobie poleguję żeby nie obciążać szyjki :-)
coś mi się mleczarnia powiększyła..
 
reklama
Palinka ja tez w szlafroku jak słoń normalnie!!I co myje zęby zawsze mi kapnie pasta i zatrzyma sie na brzuchu :-D!!Ja tez czekam do 35tc i zaczynam prać dywan!!

Tossa jak byłam w szpitalu to teraz wiem, ze nie pomyli sie zaczynających sie bóli do zadnych innych..wszystkie kłucia i pobolewania to pikuś!!Ja czekam az mi wody odejdą albo skurcze w miare regularne sie zaczną i bez paniki juz..jedynie czasem mam schize, bo nie wiem czy obydwie sie ruszają.
Volka a nie mówiłam ze bedzie lepiej po paru dniach ;-).Ja mysle, ze dopóki nie odstawie fenka to nic mnie nie ruszy.

Sylwina witaj.Ja tez zaczynałam pisać na forum w 13tc a teraz juz 32..ojaaaa, jakos teraz mi szybciej lecą te dni niz na poczatku.

Dzis mam wizyte w szpitalu, ale bez usg..moze dowiem sie kiedy planują rozwiązanie, bo ostatnio dowiedziałam sie, ze ostatnie usg przy ciązy bliźniaczej planowane na 38tc :szok:!!Chyba ich Bóg opuscił!!
 
Tossa wiesz jak to jest, chciałabym żeby już wszyscy widzieli moje szczęścia :-)

MoniaN. tak, wiem już że to ciąża dwukosmówkowa i dwuowodniowa. Teraz wszyscy w rodzinie robią zakłady jakiej płci będą maleństwa.

Palinka24 tak, 87 w moim nicku to rok urodzenia. Termin porodu mam wyznaczony na 20 maja a 14 maja mam urodziny więc może uda mi się zrobić sobie samej prezent:)
 
Palinka ja tez w szlafroku jak słoń normalnie!!I co myje zęby zawsze mi kapnie pasta i zatrzyma sie na brzuchu :-D!!Ja tez czekam do 35tc i zaczynam prać dywan!!

Tossa jak byłam w szpitalu to teraz wiem, ze nie pomyli sie zaczynających sie bóli do zadnych innych..wszystkie kłucia i pobolewania to pikuś!!Ja czekam az mi wody odejdą albo skurcze w miare regularne sie zaczną i bez paniki juz..jedynie czasem mam schize, bo nie wiem czy obydwie sie ruszają.
Volka a nie mówiłam ze bedzie lepiej po paru dniach ;-).Ja mysle, ze dopóki nie odstawie fenka to nic mnie nie ruszy.

Sylwina witaj.Ja tez zaczynałam pisać na forum w 13tc a teraz juz 32..ojaaaa, jakos teraz mi szybciej lecą te dni niz na poczatku.

Dzis mam wizyte w szpitalu, ale bez usg..moze dowiem sie kiedy planują rozwiązanie, bo ostatnio dowiedziałam sie, ze ostatnie usg przy ciązy bliźniaczej planowane na 38tc :szok:!!Chyba ich Bóg opuscił!!

Haha Ewa 38 i tak dobrze, u mnie jesli mialo byc CC to pomiedzy 39 tyg a terminem ciazowy. to dopiero jazda byla... :P
wiem,ze Wam ciezko ale wytrzymajcie jak mozecie do 37 tyg- full term, w zeszlym tyg moja znajoma urodzila blizniaki w 36+2 i dziecko caly tydzien lezy na intensywnej terapii bo jeszcze ma plucka nie rozwiniete... u jednego bedzie ok, u drugiego nie... lepiej sie nie spieszyc- choc ja tez sama sie modlilam o szybsze rozwiazanie-teraz wiem,ze im dluzej tym lepiej. Ewus za Ciebie i wszystkie inne dziewczynki, MamaMacka, Paulinka,Yousta, Domis, Tossa i te ktore sa juz na koncowce 3mam mocno za Was kciuki dziewczyny!! Jestescie WIELKIE!!!!!:tak:
 
Haha Ewa 38 i tak dobrze, u mnie jesli mialo byc CC to pomiedzy 39 tyg a terminem ciazowy. to dopiero jazda byla... :P wiem,ze Wam ciezko ale wytrzymajcie jak mozecie do 37 tyg- full term, w zeszlym tyg moja znajoma urodzila blizniaki w 36+2 i dziecko caly tydzien lezy na intensywnej terapii bo jeszcze ma plucka nie rozwiniete... u jednego bedzie ok, u drugiego nie... lepiej sie nie spieszyc- choc ja tez sama sie modlilam o szybsze rozwiazanie-teraz wiem,ze im dluzej tym lepiej. Ewus za Ciebie i wszystkie inne dziewczynki, MamaMacka, Paulinka,Yousta, Domis, Tossa i te ktore sa juz na koncowce 3mam mocno za Was kciuki dziewczyny!! Jestescie WIELKIE!!!!!:tak:
Hehe Milenka no własnie dzis sie dowiem keidy rozwiazanie, bo być moze bedzie tak jak mówisz..ja czuje sie na tyle bezpiecznie, ze dostałam sterydy na płucka, wiec problemów z oddychaniem wiekszych nie powinno być, ale pewnie bedziemy sie kulać jak najdłuzej dla dobra maluszków ;).
 
laseczki czekam na tel od gina...mam tak spuchnięte stopy z kostkami że szok...i czuję jakby były drętwe...dobrze że ciśnienie w normie, sikam często więc nie sądzę aby mnie dotknęła cholestaza...boję się że będe musiała zjawić sie w szpitalu i do dnia porodu nie wyjdę
 
Tossa nogi napuchnięte, to poc co tego mopa ruszałaś???!!! Ehh no ale ja mam tak samo ;-)
Odebrałam wyniki badań i Trójglicerydy mam 208 a norma jest do 160!!!!:baffled:

Zmykam obiadek migiem zrobić bo dopiero wróciłam i z głodu padam. Dla małej mam pomidorową a dla nas ugotuję penne i podgrzeję sosik śmietanowo grzybowy z Knora + pokrojony w kosteczkę filet z kuraka ;-)
 
Ostatnia edycja:
reklama
No właśnie po co tego mopa ruszałaś?
Ja dziś zrobiłam dla nas wszystkich zupkę pomidorową,bo został wczorajszy rosół a nie chciało mi się go wylewać. :P
A propos nóg - ja nawet jak nie byłam w ciąży to mi cholernie puchły nogi a dokładniej prawa i teraz się boję co będzie w ciąży jak opuchlizna potrafiła być na mojej nodze przez cały dzień :/
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry