Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
A więc rodziłam bliźnięta jednokosmówkowe w 37 tygodniu ciąży przez cc, wcześniej leżałam dwa tygodnie na patologii ciąży.
Miałam znieczulenie podpajęczynówkowe - nie boli, igła jest tak cienka że jej nie poczułam, później rozlewające się ciepło po nogach i cesarka. Trwało to jakąś godzinę, po otworzeniu mnie okazało się że mam dużo żylaków na macicy i krwawiłam trochę mocniej. Po zszyciu lekarze stwierdzili że mam płaski brzuch
![]()
Najgorsze jednak było podnoszenie się z cesarki wymiotowałam, swędziała mnie cała twarz, nie wiedziałam co się ze mną dzieje. Wszystkie mięśnie, kręgosłup i rana bolały - a można było wziąc apap albo diclofenac w czopku. Generalnie byłam nieźle przerażona - jak to pielęgniarki nazwały- były naprawdę bardzo pomocne ale też zaznaczały żeby się usamodzielniać. Dzisiaj jestem w szóstej dobie i już nic nie boli
a jutro zdjęcie szwów.
, a ja bym wolała wiedziec co mnie czeka żeby sie jakoś nastawić na ten poród. Na ktg wyszło mi kilka skurczy ale szyjka długa i zamknięta więc "porodu na razie nie widać" takie słowa wypowiedział gin, jednak mam dużo odpoczywac i jak najwięcej leżeć. Nie było usg niestety, dopiero za dwa tyg. Jesli wytrzymam do 37tc wtedy może sie umowimy na cc gdy moj dr będzie mial dyżur ale tego przewidzieć sie nie da więc zaciskam nogi i czekam...