Zenia - ja się dziwię naprawdę, bo na pierwsze prenatalne miałam jednego gina, a na drugie innego i oboje bez słowa sami wypisywali skierowanie...tym bardziej nie rozumiem, że nie będziesz robic tego u niej, tylko Cię gdzieś wysyła.
Tigla - mowa o skierowaniu na drugie prenatalne. Jeśli masz mniej niż 35 lat to te badania są płatne, chyba że dostaniesz skierowanie. To dokument formalny dla NFZu, gdzie zaznacza się powód (złe echo serduszka itp). Oczywiście powody są często zaznaczane bez rzeczywistych kłopotów, ale ponieważ nie są to małe koszta większość lekarzy idzie pacjentkom na rękę. Szczególnie bliźniaczym, gdzie prenatalne są jednak wskazane.
Bibiana - ja miałam początkowo rodzić w prywatnej klinice, w której się leczyłam w Katowicach. Ale jestem z BB i zdecydowałam się na nasz wojewódzki. O tym szpitalu na Ligocie słyszałam dobre opinie.
Lilonka- musiałam się mocno zastanowić o jakim wpisie mówisz, ale doszłam, że mówimy o blogu;-). Cóż, czysta prawda i cieszę się, że Cię rozbawiła. Kto nie był w ciąży nie zrozumie...
Margaret - spokojnie, podobno TO się od razu czuje. Poza tym często przed porodem kobiety czyści i latają do toalety, a do tego masz skurcze, częstsze i regularne. A wody ciężko pomylić z czymś innym.
Ja dziś poszłam na spacer, potem koktajl z przyjaciółką i małe zakupy...no i teraz mam. Obie dupki na zewnątrz, każda po swojej stronie, więc mój brzuch wygląda jak krajobraz górski. No i kości mi skrzypią TAM...kiedyś boskie miejsce stworzenia, a teraz koszyk na dzieci;-). Nie mówiąc o tym żebrze. A przecież to jeszcze nie końcówka, bo ja trzymam do kwietnia!!!!