nnatalie - ale jakiej odp możemy Ci udzielić w tym wypadku? każda ciąża tak skomplikowana jest inna i najważniejsze co mówi ci lekarz. Nie chcę Cię straszyć. Ja w pierwszej ciąży miałam cytomegalię i nie dało się jej uratować, na 100% lekarze nie są pewni czy to akurat było przyczyną straty, ale też były plamienia i skurcze. W tej ciąży, ok 10tc też plamiłam i to mocno, ale wszystkie wyniki były w normie i udało się dojść aż tutaj. Słuchaj swojego lekarza, musisz przetrwać ten nerwowy czas, a sytuacja z pewnością się ustabilizuje.






